Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (99/104) > >>

Gordian Morii:
//:Funferis
Okazało się, że Funeris znalazł całkowicie inne wejście w całkowicie innej ścianie, w której to znajdowało się nic innego jak wampirzy wychodek. A więc niewielki pokój w którym dzikusy urządzały sobie jatkę wrzucając doń wnętrzności porozrywanych przez siebie stworzeń.

//:Nikolai
Znalazłeś 33 złote puchary o rynkowej cenie w tym momencie nieokreślonej. Znalazłeś ładny wór, do którego wrzuciłeś ten cały syf i w tym momencie przypomniałeś sobie, że na okręcie znajduje się pewien mauren, który z handlem miał więcej niż mniej wspólnego. Może on to określi?

//: Gunses
Wskrzesiłeś "martwego wampira", a potem zamknąłeś go w tym pierdolniku, by po naszym odjeździe, który zbliżał się wielkiemi kroki! został władcą tego przybytku. Ten biedak więc miał w cholerę roboty, bo tych trumien było tam od tak zwanego zajebania. Swoją drogą skrzynia pełna była klejnotów. Rubiny, szafiry, będące niczym innym jak odmiennie zabarwionymi kryształami korundu, szmaragdy, czarne perły i niezwykle wartościowe bryłki węgla, które to przyroda dzięki ciśnieniu, temperaturze i innym takim szachom-machom, zamieniła w diamenty. Oczywiście nie znajdziesz w tej skrzyni ni grzywny, ni dukata, bo dziwne to by było skoro te nominały zaczęły być wybijane na Valfden dopiero od niedawna. Dodatkowo oczywiście żeby nie było zbyt kolorowo ktoś napchał do tej skrzyni jakieś tam mosiężne graty, kubki, łyżki i talerze, oraz inny syf, którego mi się opisywać nie chce. Podsumowując skrzynka mimo niewielkiej wartości detalicznej mieściła w sobie bogactwa, które to wprawny jubiler oszacowałby na jakieś 10-15 tysięcy grzywien.

//: Cała reszta w zamku.
Zdobyliście zamczysko, twierdza jest wasza. Hulaj więc dusza, póki pan tego przybytku nie wylezie zza ścianki z armią przydupasów. Co złapiecie to wasze, broń po zdechłych krwiopijcach wala się po kątach, krew im z żył cieknie, a puste butelki po chuj wie czym walają się po podłogach. Endżoj! Bym powiedział, gdybyście nauczyli się tego niezwykle nietrudnego języka germanów. Ale nikt owej umiejętności w karcie nie posada, a więc bierzcie i dzielcie się tym wszyscy!

Aragorn i Silvaster
Uznajmy, że zabezpieczyliście wejście do przesmyku, tak, że żodyn... ale ÂŻODYN wampir nie przelezie.

Themo
Usłyszałeś świst rozdzieranego powietrza i instynktownie przykucnąłeś, a w tym momencie korytarz zabłysnął od iskier miecza, który wyrzucił je z siebie uderzając w twardy bazalt ściany... Chociaż w sumie może i to było gabro?
Przed Tobą ujrzałeś wampira. Takiego wielkiego przypierdola, który za młodu chyba musiał być drwalem.
Wampir Wpierdol

Gordian
Siedziałem sobie na koniu i podjąłem decyzję, że nie ma głupich, nie mam zamiaru ruszać na ten zamek w ciemną noc, gdzie wampirów może być od chuja. Poza tym coraz mniej uśmiechało mi się dowodzenie tą hałastrą niezwykłą kompaniją. Czas było do domu.

//:Ty o kim nie wspomniałem.
Nikt Cię nie lubi przez to nikt o Tobie nie pamięta.

Hagmar:
Znudzony dracon znalazł leżący gdzieś spory worek. Wybrał się więc na przeszukiwanie trupów, szukając grzywien i innych pierdół jak chociażby pierścienie. Przeszukiwał też sale czy jakiekolwiek pomieszczenia twierdzy w celu znalezienia Cennych_Rzeczy_1 czy chociażby złotego nocnika...

Patty:
Z nudów również zaczęłam przeszukiwać wszelkie zakamarki, szukając wszystkiego, co złote lub błyszczące.

Dragosani:
Dragsani przyjrzał się skrzyni, którą znalazł Gunses i ocenił w myślach możliwą wartość jej zawartości. Gdyby dzikie wampiry nie kierowały się tylko głodem krwi mogłyby zapewne wykorzystać taką sumę do zapewnia sobie lepszej obrony twierdzy. No, ale cóż...
Jako że nie było zbyt wiele do roboty, a i tak trzeba było poczekać aż zbierze się reszta, wampir kontynuował przeszukiwanie twierdzy w celu znalezienia kosztowności. Brał wszystko co wyglądało na wartościowe. Broń poległych wampirów jednak zostawił. Nigdy jakoś nie zabierał broni trupom. Za dużo roboty z przetapianiem tego i takimi tam. Wolał więc skupić się na złocie i drogocennych klejnotach.

Nawaar:
Dhampir niby zrobił swoje, bo chciał zabezpieczyć tunel, ale niestety nie sądził że we dwójkę dadzą radę. Zwłaszcza, że trzeba było się zorientować w terenie. Jednak o dziwo wykonał zadanie. Teraz wziął przykład z Aragorna i poszedł z nim szukać kosztowności, bo była taka potrzeba żeby zarobić coś na tym zadaniu. Szukał złota, srebra i innych kosztowności.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej