Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (97/104) > >>

Hagmar:
- Ja pierdole... Dracon przeciągle ziewnął, ewidentnie nic tu nie było, teren był czysty a on nie znalazł nawet złotego nocnika czy innego artefaktu. Ba! Tu nawet nie było nic do zabicia. Acz pewnie w reszcie zamku coś było.
- Po tej krucjacie ide do karczmy uwalić się w trupa...

Nawaar:
Głos dhampira znikł w czeluściach tuneli bez żadnych odpowiedzi. Uznał to widocznie za zwykły szmer, który robi kot, szczur albo inna istota tego pokroju. Walki ustały, a Aragorn przemówił najwyraźniej z nudów. - Ja najpierw muszę dług oddać, za nim pójdę się napić. Powiedział ponuro.

Hagmar:
- Po tym gdzie was wyśle zarobisz by spłacić część długu, bo tutaj... cóż. Dracon głośno pierdł, echo rozniosło po korytarzach wampirzej twierdzy.

Nawaar:
Dhampir złapał się za nos, kiedy rozległ się donośny pierd. - Kurwa! Co, ty żresz?. Zapytał gdy cześć smrodu dostała się do jego nosa, po czym zamknął przyłbicę hełmu. - Liczyłem, że w tej wyprawie się dorobię i dalej będę mógł zbierać grzywny. Z resztą pewnie jeszcze daleko do końca tej chaotycznej wyprawy. Powiedział już w zamkniętej zbroi, ale zmysły dracona musiały to wyłapać.

Dragosani:
W chwilę po tym jak Aragorn wypuścił spod ogona gazy, wiele korytarzy dalej Drago rozejrzał się czujnie po ciemnych zakamarkach. Usłyszał coś. Jakiś koszmarny dźwięk. Położył dłoń na rekojeści schowanej już broni.
- Słyszeliście? - zapytał świat jako taki. - Jakby jakiś demon ryknął... - dodał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej