Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (23/104) > >>

Dragosani:
Oto i prawdziwie wampirza spostrzegawczość w akcji. Zauważyć, że kobieta zmieniła fryzurę! Ludziom nieczęsto się to udaje, co skutkuje fochami i innymi katastrofami. Zaś bystre oko wampira ujrzy wszystko. No, prawie wszystko. Dużą część wszystkiego. I wtedy Drago uświadomił sobie w jaką pułapkę sam się wpakował. Bo co miał teraz powiedzieć? ÂŻe ta fryzura lepsza? To co z poprzednią? ÂŻe poprzednia była lepsza? To byłoby jeszcze gorsze. To napięcie! Cóż też Drago powie?
- Widać rękę artystki - powiedział w końcu. To chyba było dość bezpieczne stwierdzenie. Z tym, że Drago musiał usilnie powstrzymywać się, aby nie wyobrażać sobie Malissy z prawdziwą ręką artystki we włosach. Taką odciętą od ciała.
- Słyszaliście może coś o osobie znanej jako London Price? - zapytał nagle zmieniając temat. Wampiry, szczególnie z sabatu, często wiedziały sporo o wydarzeniach na wyspie, więc może i o nim słyszały.

DarkModders:
Jaszczur obudził sie po długiej drzemce. Przetarł oczy i wstał z łóżka. Chwycił flaszke stojącą na stoliku biorąc porządnego łyka. Zakręcił ją po czym wyszedł z kajuty na pokład rozprostować kości.

Gunses:
- Jeldaznoi moivaaiar mu pelre 'parnoiel', inonoi zetvaa'r 'learcet'hesudazrear' - odpowiedziała artystka, które rękę było widać - arystokratka Alvariel Gand.
- Beroigeartesy i vaapleyvaaoivaay jelgeoimoisetcet. Setkeroimpleikeroivaa'rnoar noartesurear.

DarkModders:
Jaszczur oparł sie o bute statku wpatrując sie i wsłuchując w niezrozumiałą rozmowe wampirów. Ciekawe co oni mówią

Nawaar:
Dhampir zrozumiał, że wampir nie ma ochoty na dalszą rozmowę, więc tylko kiwnął głową i poszedł na zupełnie inną część statku. Tak sobie łaził i łaził, spoglądał czasem an wampiry, ale i tak nie rozumiał ich mowy, której również będzie chciał się później nauczyć. Mimo wszystko widać było, że w swoim towarzystwie dobrze się bawili. silvaster żałował, że jest jedyny swego rodzaju na wyspie choć Drago wspominał, że kilku innych dhampirów poznał. Tak, oto przechadzając się, po statku zauważył Melkiora i Yarpena, którzy byli zajęci rozmową, więc nie chciał im przeszkadzać. W końcu jednak znalazł sobie miejsce i zwyczajnie usiał na deski pokładu. Miał bowiem dużo czasu na odpoczynek, bo nowych rozkazów nie było.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej