Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Saet
Progan:
Popatrzyła, pomyślała, jej oczy rozszerzyły się w strachu
- Babcia... - rzuciła i obejrzała się szybko na dom, potem na Ciebie i z przestrachem w oczach dodała - Pomóż...
Saet:
Pomogę. Domek był maleńki i z zewnątrz sprawiał wrażenie niezbyt przestronnego. Saet przypuszczał, że w środku podzielony jest na góra dwie izby. Zakładając, że wilkołak znajduje się już w środku, jest teraz pod postacią człowieka. Elf nie był pewien czy w formie ogromnej bestii w ogóle mógłby pomieścić się w ciasnej chałupce. To rozpaliło w łuczniku iskierkę nadziei.
-Potwór może krążyć po okolicy. Zapukaj do drzwi, musisz ostrzec babcię.
Cały czas niósł w ręku łuk. Gdy dziewczyna się odwróciła ukradkiem wyciągnął jedną strzałę i włożył ją do dłoni, w której ściskał broń.
Progan:
Posłana niczym kozioł ofiarny dziewczyna ruszyła. Nie wiedziała, że Saet wziął ją na przynętę. Uwierzyła w jego słowa, przez które mogła zapłacić życiem. Podeszła do drzwi, zapukała. Ktoś otworzył, uchylił je, wpuścił dziewczynę do środka. Drzwi się zamknęły na zamek.
Saet:
Elf zrobił smutną minę, bo nie tak to miało wyglądać, zamierzał bowiem podejść za dziewczyną pod same drzwi. Teraz mógł jedynie przejść przez kamienny mostek i nasłuchiwać, czy z domu dochodzą jakieś hałasy.
//: Co stało się z wilkiem?
Progan:
//: Wilk wszedł razem z dziewczyną.
Kiedy się zbliżyłeś, wilk wyczuł Twoją obecność pod domem i zaczął szczekać. Usłyszałeś jak starsza kobieta mówi, że pójdzie sprawdzić. Ktoś otworzył tylne drzwi do domku i ktoś wyszedł. Chwilę później usłyszałeś odgłos darcia ubrania, odgłosy prucia się odzieży, a zaraz potem zza domku wyszedł wilkołak.
- Wrrr.... A Tyyy tu czeeegooo? Wrrr.. Mam gościa... Odejdź....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej