Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu

<< < (42/45) > >>

Funeris Venatio:
Klucz został podniesiony.

Dragosani:
Klucz został podniesiony. W skrytce nie było niczego innego. Sarkofagi się nie otworzyły. Drago jeszcze raz spojrzał na nie podejrzliwie. Takim spojrzeniem, które mówiło "obserwuję was". Nie był to oczywiście przejaw paranoi, ot wampir był ostrożny. Teraz powinien chyba wrócić do sali im. basenu. Jeszcze raz zamienił się w nietoperza i poleciał właśnie do tamtej sali.

Funeris Venatio:
Zbliżając się do wyjścia z komnaty im. piedestału Drago poczuł, że z niej po prostu nie wyjdzie. Pierścień na jego palcu ponownie rozżarzył się, wyrysowana na posadzce i ścianach linia wybuchnęła ostrym czerwonym światłem. Przed wampirem pojawiła się niemalże namacalna i widoczna bariera, która w jakiś magiczny sposób blokowała mu przejście.

Dragosani:
Wampir wrócił więc do swojej zwyczajnej formy, gdy tylko zorientował się, że coś jest nie tak. Pierścień na jego palcu rozgrzał się. ÂŚciągnięcie go teraz mogło mu tylko poparzyć palce niedemonicznej dłoni. W sumie mógłby spróbować użyć do tego pozostałych palców demonicznej, ale na razie wolał rozeznać się w sytuacji. Linia z piór obejmowała całe pomieszczenie. Zagradzała nawet kraty, za którymi były skrzynie. Bariera zapewne roztaczała się równolegle z linią. Wampir zerknął na sarkofagi. Tak aby się upewnić, że nie wyłazi z nich coś, co miałoby usunąć intruza.

Funeris Venatio:
Chociaż linia niemalże płonęła wszędzie wokół, Drago nie czuł bariery za kratami, tylko przy wyjściu z korytarza.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej