Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu

<< < (38/45) > >>

Funeris Venatio:
Skoro krata wytrzymałaby napór demonicznej ręki, to czemu miałaby ulec kilku szkieletom? Dracońskie kościotrupy padły, te humanoidalne nadal napierały w tępym uporze.

Dragosani:
Bo bezustanny napór, tępej siły, ot dlaczego! Oczywiście wampirowi wytrzymałość kraty była teraz bardzo na rękę. Wampir zbliżył się do krat. Pozostawał oczywiście poza zasięgiem łap szkieletów. Naładował spokojnie broń. Nie strzelał jednak do humanoidalnych kościotrupów, to byłoby tylko marnowanie amunicji. Zamiast tego wyciągnął w ich stronę demoniczną rękę i skupiając demoniczne moce, wyzwolił je w postaci piorunów. Nie był pewien, czy taki atak będzie skuteczny przeciwko takiemu typowi przeciwników, ale co mu szkodziło sprawdzić? Wszak pioruny mogły spopielić ich czaszki, czy coś.

Funeris Venatio:
Podziałało. Czaszka szkieletu uległa zniszczeniu.

Dragosani:
Wampir miał nadzieję, że trafi więcej, niż jednego nieumarłego. Pioruny lubiły się czasem rozgałęziać i swoim działaniem obejmować nieco szerszy łuk. No, ale cóż, i tak nie ma co narzekać. Należy po prostu po kolei wybijać nieumarłych. Po krótkiej analizie sytuacji, jeszcze raz cisnął piorunem w szkielety za kratą. Jako, że stały raczej blisko siebie (bo jak szeroka mogła być ta krata?), to łuk pioruny trafił w dwa z nich. Po chwili rażenia ich piorunem, ich czaszki uległy zniszczeniu. Wampir wymierzył wtedy pistoletem z ostatni szkielet przy kratach i wystrzelił w jego czaszkę. Rozleciała się ona jak gliniany garnek, trafiony kamieniem. Wampir nabił ponownie broń i podszedł do krat, skąd mógł lepiej wymierzyć. Wycelował w jednego z nieumarłych draconów, w jego czaszkę, i strzelił. Kula rozbiła ją bez problemów. Kości dracona posypały się na ziemię. Drago znów załadował broń.
ÂŻelazny nabój:
58 - 2 = 56

7x Szkielet Dracona, 15x Szkielet bez broni, rozmieszczeni po równo w kwadratowej sali o boku 50 metrów.

Funeris Venatio:
Tym razem zebrało ich się więcej. Podbiegło siedem humanoidalnych szkieletów i cztery dracońskie. Te bez skrzydeł były pierwsze i napierały bezpośrednio na kratę. Dwa nieumarłe dracony zionęły ogniem niszcząc swoich mniejszych kumpli, a i tak nie dosięgając Dragosaniego, który stał oddalony.

7x dracon, 8x zwykły szkielet

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej