Wampir odskoczył i niemal w tym samym momencie zaatakowały demony. Ocaliła go Aura. Wylądował na ziemi, już gotów do walki. Wszak po to poddał się przemianie w Bestię. Aby zabijać potwory. Demony konkretniej, ale przecież i one były potworami. Jednak czas na rozważania o przynależności demonów do potwornej braci należało odłożyć na później. W tej chwili bowiem, dwa paskudne demony atakowały Draga. One miały przewagę mobilności, z racji skrzydeł, oraz liczebną. Zawsze dwa to więcej niż jeden. No, zazwyczaj. On miał przewagę tego, że był drapieżnikiem, który był przystosowany do walki w nocy, oraz mutantem, którego głównym zadaniem miało być zabijanie demonów. Oba te aspekty dawały pewne udogodnienia, o których każdy zainteresowany zapewne wie. Do tego atutem Draga była wiedza i doświadczenie. ÂŻył już trochę na tym świecie. Poza tym spędził sporo czasu w Pakcie na czytaniu różnych ksiąg poświęconych demonom. Wiedział jako tako, czego może się spodziewać po tych tutaj.
Tak więc zaczęło się! Wampir odskoczył w bok, aby uniknąć rogów demona, którego w myślach nazwał Hanem. Solo, tak został nazwany ten drugi, zaatakował ogonem. Wywijał nim jak poparzony, to dość znacznie utrudniało unik. A skoro nie można wywołać uniku, pozostaje blok. Wampir wyciągnął więc przed siebie bułat i ustawił ostrze tak, aby zagrodziło drogę ogonowi do jego ciała. Do tego wyciągnął też przed siebie demoniczną rękę. Jak wspomniani, lubił używać jej jako "tarczy". ÂŚmiercionośny ogon mknął w jego stronę i w końcu doszło do kontaktu. Wampir błyskawicznie wykorzystał demoniczną rękę i złapał demona za samą końcówkę ogona. Ostrze bułatu zaś zablokowało drogę pozostałej części. A z racji, że wampir ustawił je ostrzem, nie płazem, w stronę ogona, po prostu został on odcięty. Drago odrzucił szybko tę część, którą trzymał w ręce i odskoczył. Odcinanie demonom ogonów nie uchodziło na sucho, każdy o tym wiedział. Oba demony wściekłe ponowiły atak. Solo zaczął machać łapami, aby zadrapać wampira na śmierć. Ten wykonywał uniki, aby zadrapany nie zostać i wypatrywał okazji do zadania ciosu. Han zaś, widząc, że jego kolega zajmuje Draga, postanowił zaatakować zdradziecko. Wzniósł się w powietrze i nagle runął w dół, pikując jak orzeł w czasie polowania. Wampir oczywiście doskonale o tym wiedział. Podzielność uwagi była bardzo ważną cechą w czasie walki. Ciął więc Solo po łapach bułatem. Demon nie chcąc zniszczyć sobie dopiero co wypielęgnowanych paznokci ostrzem wampir, odsunął się w tył. Wtedy Drago odskoczył w bok, o włos unikając rogów Hana, który zamiast wampira trzasnął nimy w ziemię. Dość boleśnie to wyglądało. Solo natychmiast ruszył kontynuować atak, aby nie pozwolić Dragowi na wykorzystanie sytuacji i ubicie Hana. Jako, że był od niego jakieś cztery metry, demon rozpoczął szarżę. Wampir oczywiście odskoczył w bok. W ostatniej chwili, gdyż chciał wykorzystać ową szarżę demona, do zadania mu rany. Tak więc w ostatniej chwili odskoczył, tnąc jednocześnie w bok, wprost w plecy demona. W jego skrzydło. Ostrze bułatu było stworzone do cięcia. Bez problemu weszło w tkankę demona, rozwijając ścięgna, mięśnie i kości. Jedno skrzydło zostało odcięte. Konretnie lewe. Demon Solo był więc dość znacznie okaleczony, nie miał ogona i skrzydła. Jednak Han był aż za bardzo sprawny i należało coś z tym zrobić. Szczególnie, że już się ogarnął po spotkaniu z ziemią i już leciał do wampira, chcąc strzelić go ogonem. Widocznie wolał już nie pikować z powietrza. Chociaż kto go tam wie. Dałoby się tego łatwo uniknąć Z tym, że Solo także atakował. Odwrócił się i spróbował ugryźć w nogę Draga. Wampir musiał się znów odskoczyć, aby uniknąć zębów Solo. Ogon Hana wciąż jednak stanowił zagrożenie. Drago błyskawicznie machnął bułatem, aby zbić ogon z drogi do jego twarzy. Oczywiście przy okazji chciał także ów ogon odciąć. Udało się, bułat bez problemów uciął ogon, który opadł nieszkodliwie na ziemię. Han coś tam syknął i rzucił się z pazurami na wampira. Solo podszedł i znów chciał użyć zębów. Drago więc ponownie wykonał unik. Demony natychmiast ruszyły do dalszego ataku. Han podleciał i machnął szponami, Solo zbliżał się trochę wolniej. Wampir uchylił się przed sponami i ciął bułatem. Ostrze trafiło w lewą rękę demona i przeszło przez nią bez większych problemów. Demon ryknął, a jego ręką spadła na ziemię, pozostawiając kikut. Solo już był przy wampirze i chciał go zadrapać, Han zaś rzucił się z zębami i pragnieniem zemsty w oczach. Drago wielkiego wyboru nie miał, musiał zrobić kolejny unik. Odskoczył w tył kilka metrów i wykorzystując to, że demony są trochę oddalone wwyciągnął przed siebie demoniczną dłoń i cisnął piorunami w Hana.
2xGarguli demon. Jeden pozbawiony lewej łapy i ogona (Han), drugi bez ogona i lewego skrzydła (Solo)