Tereny Valfden > Dział Wypraw
Schodami do nieba #1
Funeris Venatio:
Funeris podleciał kilka metrów od dwójki postaci i wylądował na spalonej ziemi dokładnie przed postacią Markunnra. Nie podejmując jeszcze żadnej akcji powiedział tylko krótkie:
- Witajcie.
Zariel:
Urzjel i Markunnr kompletnie zignorowali anioła, zupełnie tak jakby był dla nich niewidoczną marą.
//Patty a Ty kontynuujesz wyprawę?
Funeris Venatio:
Funeris podszedł bliżej zdecydowanym krokiem. Wiedział, że musi uważać na każdy swój krok i czyn, ale nie pozostało mu nic innego, jak tylko przekonać się, czy to sen, czy rzeczywistość. A może jedno i drugie. Ruszył więc przed siebie i spróbował dotknąć wyciągniętej ręki Markunnra, którą ten namaszczał Urzjel.
Zariel:
Markunnr rzekł do Urzjel, by tym razem go nie zawiodła. Kiedy Funeris dotknął demona przebudził się na posadzce w świątyni, gdzie spoczywał artefakt Zartata. Był okryty anielskimi skrzydłami, niczym kokonem.
Patty:
Gdy tylko Funeris zniknął mi z oczu, przyklęknęłam przy artefakcie, niemal zmuszona do opuszczenia wzroku. Blask był tak silny, że nie mogłam patrzeć prosto na niego.
- Zartacie... dziękuję za okazaną mi łaskę oraz szansę, jaką otrzymałam. Nie zawsze postępowałam tak jak powinnam i nie wiem, czy całkowicie szczerze mogę obiecać poprawę, ale po otrzymaniu anielskiego daru czuję, że siły, jakie we mnie wstąpiły, pomogą mi w wykonywaniu wszystkich zadań, jakie się ode mnie oczekuje. Przysięgam zatem działać wyłącznie na Twoją chwałę i czynić dobro, wspierając mieszkańców Valfden oraz chronić ich przed złem, jakie może ich spotkać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej