Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu zaginionego słowa
Funeris Venatio:
- Dziwne rzeczy? Nie, panie. Utamin to raczej spokojna mieścina. Przynajmniej ja nic takiego nie słyszałem. - Lech mówił jak najbardziej szczerym głosem, nic nie ukrywał, nic nie kręcił.
Lucas Paladin:
Jasna cholera, gdzie ja uzyskam jakieś informacje? Lucas poważnie się zastanawiał. Widocznie "zaginione słowo" było trzymane w tajemnicy, albo zwykłym, prostym ludziom nic nie było o tym wiadomo. Tak czy inaczej Lucas oczekiwał strawy. A w międzyczasie jeszcze spytał.
- Daleko stąd do Utamin?
Funeris Venatio:
- To będzie jakieś 30 kilometrów na północ. A o czym to takim dziwnym myślisz, panie? - Tymczasem żona podała jakąś polewkę z ryby, a jakże. Z dodatkiem jakichś świeżych ziół, podawana na chłodno. Miała naprawdę przyjemny aromat i była całkiem smaczna.
Lucas Paladin:
Lucas skosztował posiłku. Zaiste, był przedni. Jak na rybę oczywiście. Usłyszał oczywiście pytanie Lecha. Musiał się jednak pilnować, aby nie powiedzieć za dużo.
- Ponoć znajduje się tam coś magicznego i wywołuje pewne anomalie. Prawda to?
Funeris Venatio:
- O żadnych anomaliach niestety nie słyszałem. Możliwe, że coś magicznego mają, trudno dokładnie powiedzieć co. Jakaś znachorka by może wiedziała, mi takie rzeczy do szczęścia niepotrzebne, panie.
//Jakie anomalie? Gdzie ja to napisałem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej