Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Kenshin
Kenshin:
- Yoshi!. Znaczy dobra. Powiedział w swoim rodowitym językiem. Ork trzymając figurę pomiędzy swoimi łapskami ścisnął ją. Delikatne kości zostały połamane, czarne krucze pióra poleciały kawałek unoszone wiatrem, a róża wpierw zatopiła swoje kolce w ręce orka, co spotęgowało jego gniew. Tak, po prostu się wkurzył i rzucił kwiatem o ziemię zadeptując swoimi wielkimi stopami. - Gotowe. Powiedział do zwierzęcia.
Progan:
Róża momentalnie zgniła. Wężowy ogon kilka razy zamotał się, niby dusząc swe ciało. Pióra rozpierzchły się, ptasia czaszka wygięła się do tyłu z dzioba czmychnął czarny dymek. Skończyło się. Spadające na Ciebie kruki rozbiły się nad Twoją głową, tak jakby tuż nad totemem rozpościerała się ściana, zasłona, tarcza. Rozproszyły się, odleciały, każdy w inną stronę. Jelenie już nie było. Zniknął tak niespodziewanie, jak niespodziewanie się pojawił. W Twojej głowie usłyszałeś jeszcze tylko jedno
- Uświęć to miejsce... - tak. Teraz należało je uświęcić.
Kenshin:
Wszystko rozegrało się szybko. Ptaki zniknęły tak jak statuetka, róża zwiędła, a jeleń uciekł. Ork sądził, że już tutaj skończył. Jednak to byłoby zbyt łatwe, bo jeszcze głos zwierzaka powiedział, aby uświęcić to miejsce. Kenshin przypomniał sobie słowa gnoma, że musi albo odprawić jakiś rytuał, albo złożyć dobrą ofiarę. Ale czym jest dobra ofiara dla bogini?. Postawił sobie to pytanie, po czym zaczął się rozglądać dookoła terenu, przy samej kapliczce. Wcześniej była, może ta róża ale została zbrukana poprzez stertę kości i piór. Ork sądził, że być może znajdzie ponownie piękną i wspaniałą różę albo inny szlachetny kwiat.
Progan:
Niczego jednak nie było.
//: <facepalm>
Kenshin:
Nie widząc niczego takiego ork postanowił się pomodlić do bogini klękając obok totemu.
- Ventepii tu znowu ja czarny jak smoła ork.
Już raz użyczyłaś mi swej siły i pokazałaś, co trzeba zrobić aby oczyścić to miejsce ze wszelkiego zła.
Nawet pozwoliłaś mi porozmawiać ze swoim boskim jeleniem, ale teraz muszę Cię prosić o jeszcze jedną pomoc.
Spłyń swoją dobrocią na to miejsce, aby je zabezpieczyć przed plugawymi siłami zła i ciemności.
Zabezpiecz to miejsce dla przyszłych pokoleń twoich sług.
Oto Cię prosi twój sługa Kenshin Himura.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej