Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gnoić leszczy

<< < (46/54) > >>

Dragosani:
// Opierałem się na tym:


--- Cytuj ---Potęga bestii

Po wypiciu mikstury "smocze korzenie" Twoje ciało ulega wzmocnieniu. Mięśnie nabierają 4x na sile, zyskujesz 2x większą szybkość. Widzisz w zupełnych ciemnościach. Twoje pięć zmysłów wyostrza się.

    Funkcja - Możesz wykonać dodatkowo do 4 finiszerów na post. Nie otrzymujesz minusowej kary do ilości finiszerów na post podczas walki w nocy. Nie można zastosować przeciwko Tobie umiejętności kamuflaż.
--- Koniec cytatu ---


--- Cytuj ---Dziecko nocy

Po zachodzie słońca Twoja siła i szybkość wzrasta dwukrotnie, posiadasz zdolność regeneracji swojego ciała bez spożywania krwi. Widzisz w zupełnych ciemnościach. Twoje pięć zmysłów wyostrza się.

    Funkcja - Pierwszeństwo ataku w nocy, nie otrzymujesz kary do ilości finiszerów na post w nocy. Możesz wykonać 2 dodatkowe finiszer na post, kiedy walka odbywa się w nocy. Nie można zastosować przeciwko Tobie umiejętności kamuflaż. Twoje rany leczą się samoistnie po zachodzie słońca o ile pożywiłeś się w ciągu ostatnich 24h. Udźwig postaci do 30 kg.

--- Koniec cytatu ---

A oddech był przykładem tylko :/

Funeris Venatio:
Drago nie usłyszał nic.

Dragosani:
Drago mruknął coś tam pod nosem. Chyba przecenił możliwości własnych zmysłów. Albo nikogo tam nie było. Albo osoba oddychała bardzo cicho. Albo drzwi były grube. O, to na pewno to! Teraz już nie robią takich drzwi jak kiedyś, kiedy to można było bez przeszkód podsłuchiwać ludzi. Dlatego teraz trzeba było inaczej sprawdzić, czy ktoś jest w pokojach. Najprościej po prostu otworzyć drzwi. W domu było ciemno, więc nie było na korytarzu światłą, które mogłoby wpaść do ciemnego pokoju i zawiadomić ewentualną osobę o otworzeni drzwi. Tylko należało zachować ciszę. Wampir miał nadzieję, ze osoby zajmujące się porządkami w tym domu nie żałują smaru do zawiasów i drzwi zwyczajnie nie będą skrzypieć. Tym razem zaczął od lewej strony schodów, gdyż tam ostatnio skończył. Złapał za klamkę pierwszych drzwi i nacisnął ją. Delikatnie, aby nie wywołać zbędnych dźwięków. Delikatnie niczym dyskretny pierd wypuszczony przez dystyngowaną damę na wielkim przyjęciu. Delikatnie jakby pomacać tyłek jakiejś dziewki w tłumie tak, aby się nie spostrzegła. Delikatnie niczym bard, co wymyka się nocą z domu kochanki, gdy jej maż wrócił i szuka go z siekierą. Po ty uchylił lekko drzwi. Tak tylko, aby powstała wąska szpara, przez którą mógłby zajrzeć i zbadać teren. I tak zamierzał postąpić ze wszystkimi drzwiami. Oczywiście mógł po prostu w postaci nietoperza posprawdzać po klei okna, ale to byłoby za łatwe!

Funeris Venatio:
Bełt wbił się dosłownie milimetr od twarzy wampira. Drago usłyszał dźwięk, który mógł przypominać odrzucenie kuszy, ale nie ten, który by świadczył o ruszeniu się z miejsca. Czyżby ktoś, kto jest w środku, miał drugą broń?

Dragosani:
Obecność bełtu w drzwiach, oraz sposób w jaki się tam znalazł, raczej wykluczały pomyłkę w wyborze domu. Kochanka Horvitza raczej by nie strzelała, lecz krzyczała. W sumie i tak pewnie już nie dadzą rady tego ciągnąć po cichu. Wystarczy jeden krzyk Wasapa, aby ściągnąć strażników. Rzecz jasna nie oznaczało to, że wampir zamierzał zrezygnować. Wolał też nie prowokować zabójcy do kolejnych strzałów, aż do wyczerpania amunicji i czekania, aż ten sam wyjdzie. Mógł wszak po prostu zwiać przez okno. Trzeba było działać. Wyciągnął bułat z pochwy i błyskawicznie wpadł do pokoju. Mrok pomieszczenia nie powinien stanowić najmniejszej przeszkody, więc powinien być w stanie zobaczyć kusznika, który już zapewne sięgał po drugą broń. I dostrzegł...?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej