Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gnoić leszczy
Evening Antarii:
Przypomniało mi się jeszcze o jakimś Manny'm. Chłopak mówił o nim gdy byliśmy w magazynie. Teraz mógł nam dostarczyć jeszcze jakichś informacji. Przynajmniej wiemy gdzie mniej więcej mieszka Horvitz i Wasap. Trzeba będzie się przedostać przez tych "strażników", aby dotrzeć do Horvitza.
-Drago, spytaj jeszcze o Manny'ego. Pamiętasz? Mówił coś o nim wcześniej.
Dragosani:
- Manny to Horovitz. To jego imię. Tak przynajmniej twierdził tamten zbir - przypomniał dziewczynie wampir. Spojrzał jeszcze na zahipnotyzowanego rabusia. W sumie dowiedzieli się tego co chcieli. I więcej zapewne z niego nie wyciągną. A przynajmniej jemu nic nie przychodziło do głowy.
- Masz jakiś pomysł, o co jeszcze go zapytać? - zwrócił się do rycerzycy.
Evening Antarii:
<facepalm> -No tak, rzeczywiście!- uśmiechnęłam się do siebie, że w ogóle przeoczyłam tak ważną rzecz. Tak to jest, jak jest się roztrzepanym itp. -Wydaje mi się, że trzeba iść po prostu odszukać go w domu, jeśli tam jest. Już dość dużo wiemy na jego temat.
Dragosani:
- Też tak myślę. Chodźmy więc. - Zanim jednak poszli wampir zwrócił się jeszcze do wciąż zahipnotyzowanego rabusia.
- A teraz odejdziemy, a ty zapomnisz o tym, że spotkałeś nas po raz drugi - nakazał mu, wiedząc, że moc zaklęcia wymaże z jego pamięci fakt drugiego spotkania. Wampir wolał zachować rabusiowi wspomnienie spotkania w magazynie. Niech pamięta, że pomagając Dragowi, można zarobić. Po tym ruszył w stronę dzielnicy mieszkalnej, zostawiając za sobą rabusia. Zaklęcie powinno zostać przerwane, gdy tylko się od niego oddali.
Funeris Venatio:
No stanęli w dzielnicy mieszkalnej. Tylko której jej części? Bo jak wiadomo, było tam podgrodzie, była dzielnica obywateli, jak i ta, gdzie pomieszkiwali szlachcice.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej