Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gnoić leszczy
Funeris Venatio:
Młody i tak uważał się za szczęściarza, że wyszedł z pierwszej konfrontacji cało, więc podszedł raczej bez oporów.
- Jakoś pomóc?
Dragosani:
Teraz wampir już nie bawił się w kupowanie informacji i tym podobne. Oczywiście to było tylko dla dobra młodego. Chciwość niszczy bowiem człowieka! Kiedyś takie coś wampir słyszał, gdy przypadkiem przechodził obok świątyni jakiegoś tam bóstwa. Kapłan krzyczał do wiernych na tyle głośno, ze jego głos dobiegł i wampira na ulicy. A przecież kapłani nie kłamią, prawda? No i do tego dochodziło jeszcze to, że pomagając im, chłopak mógł narazić się Wasapowi i jego wspólnikom. A jeśli nie będzie o tym w ogóle wiedział, to nie będzie problemu. Prawda? Czyli wampir teraz robił dobry uczynek. Znowu!
- Uosh izaar! - Wampir uderzył w umysł chłopaka zaklęciem Hipnozy, gdy ten tylko podszedł. - Gdzie mieszka ten kupiec Horvitz? Podaj dokładny adres. I co w ogóle wiesz o jego domu? Jest strzeżony? - zaczął wypytywać młogego rabusia.
Funeris Venatio:
- Dzielnica obywateli, ostatnie trzy domy przed główną bramą bramą do szlacheckiej. Powinno być dwóch lub trzech ludzi przy każdym mieszkaniu, koleś jest bogaty. To te dwupiętrowe, o kolorowych elewacjach.
Dragosani:
Drago zerknął na Evening. Ot tak, bo lubił zerkać.
- Trzy domy... Jeden z tych domów, mieszkań wynajmuje komuś. Człowiekowi znanemu jako Wasap. Wiesz coś o tym? - zadał kolejne pytanie. ÂŚrednio widział przeszukiwanie wszystkich domów po kolei, szczególnie, że były pilnowane. Wątpił, aby strażnicy stanowili wielkie wyzwanie, ale hałasu mogliby narobić.
Funeris Venatio:
- Jeden podobno zawsze zostawia kochankom, a jeden wynajmuje, sam mieszka w tym największym. Nie wiem, który ma ten Wasap, o którym mówisz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej