Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gnoić leszczy

<< < (31/54) > >>

Kenshin:
// Stoją do mnie tyłem?.

Evening Antarii:
-Dzięki- rzuciłam wampirowi całkiem zadziorny uśmieszek. Wbrew pozorom waciki to spore lecz niezbędne kobiece wydatki.
W tej samej chwili usłyszeliśmy skrzypnięcie. Było na tyle wyraźne, że usłyszałam je nawet ja. Wymieniłam z wampirem porozumiewawcze spojrzenie. Na dole ktoś się szwendał, z pewnością starał się zachowywać ostrożnie, ale stare drewniane deski to do siebie mają, że skrzypią w najmniej odpowiednim momencie - na szczęście dla nas. Zgarnęłam szybko fiolkę, karteczkę i grzywny, schowałam wszystko dokładnie i ostrożnie ruszyłam schodami. Nie chciałam być tak nieostrożna, by coś skrzypnęła itp. gdy będę szła. W końcu przyspieszyłam bo przecież ten ktoś mógł sobie po prostu uciec.

Dragosani:
Drago także usłyszał skrzypnięcie. Położył dłoń na pistolecie, który uprzednio schował do kabury. Chciał być gotów na wyciągnięcie broni. Po to w końcu wcześniej go załadował, aby móc szybko strzelić. Oczywiście był też gotów do wyciągnięcia bułatu, gdyby zaszła taka konieczność. W sumie to byłoby chyba bardziej rozsądne. Strzał mógł zwabić straż, a wampir nie chciał być zmuszony wyjaśniać im co się dzieje. No ale "się zobaczy". Ruszył ostrożnie w stronę schodów, chcąc sprawdzić kto jest na dole.

Funeris Venatio:
//Straże stoją tyłem. Wybacz, że tego nie ująłem od razu.


Przy drzwiach frontowych kręciła się dwójka ludzi. Jeden stał w progu i rozglądał się, czy nikt nie idzie z zewnątrz, a drugi, z workiem w ręku, zaczął przeszukiwać najbliższy regał. Przebierał wszystkie przedmioty i niektóre z nich wrzucał do wspomnianego wcześniej worka.

Kenshin:
// Jak daleko stoją ode mnie?.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej