Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jeźdźcy Podgrodzia
Elrond Ñoldor:
Stało się po twojej myśli. Trafiłeś. Nie był to jednak tak mocny cios jak ten, dzięki któremu zawodnik wcześniej został wyrzucony z toru. Miałeś go dwa metry za sobą. Kilkanaście metrów przed tobą był zakręt.
Mohamed Khaled:
- Jest szansa, jest szansa! - mruknął do siebie, popędzając raz jeszcze konia. Ten, z którym teraz chciał rywalizować, był najpewniej gdzieś piędziesiąt metrów przed nim, daleko za zakrętem... A jednak, cicha nadzieja, iskierka pojawiła się, że jest jeszcze szansa na wygranie tego zawszonego wyścigu!
- Wio! - raz jeszcze stuknął obcasami, tym razem zmuszając zwierze do potężnego wysiłku. Wiedział, że jest już zmęczone, ale teraz... Musiał wygrać.
Elrond Ñoldor:
Ni stąd ni zowąd na drodze przed tobą zakręcił się pijaczyna..
Mohamed Khaled:
- Raz już straciłem czas na bezsensowne walki, teraz się nie zatrzymam... - mruknął do siebie, popędzając konia - ZEJÂŚĂ Z DROGI! - ryknął, mając nadzieje, że się usunie...
Elrond Ñoldor:
Pijaczyna tylko odwrócił się w twoim kierunku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej