Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Shandris

<< < (5/9) > >>

Shandris:
Nie chciałam tak od razu wchodzić do nory, więc postanowiłam mimo wszystko poczekać jeszcze do północy. Mówi się że to magiczna pora. Miałam zatem nadzieję iż coś się stanie akurat wtedy.

Progan:
Magiczną porą usłyszałaś powarkiwanie, sapanie, po chwili z nory wyłoniła się maszkara. Bestia stałą od Ciebie oddalona o 10 metrów, w nozdrza łapała zapachy otaczającej ją przyrody.

Shandris:
Nie chciałam wierzyć w to co widziałam. Bestia przypominała połączenie wilka z człowiekiem. Słyszałam kiedyś o podobnych potworach, lecz traktowałam je jak bajki i legendy wszelkich ludów. Dziś zobaczyłam to na własne oczy. Nałożyłam strzałę na łuk i byłam gotowa napiąć cięciwę, lecz uznałam że jeszcze się wstrzymam. Bestia węszyła, więc wyczuła by mnie w końcu. Wyszłam w światło księżyca.
-Stój! - zwróciłam się do potwora. -W tym miejscu oboje jesteśmy zależni od bogini Ventepi. Jesteś jej stworzeniem, więc posłuchaj mnie, jako że przychodzę w jej imieniu. Rozumiem, że musisz się pożywiać, lecz porzuć mordowanie na rzecz samego. Ventepi pozwala na tyle ile jest nam potrzebne, jednak zabieranie jej dzieci i darów w nadmiarze nie jest dopuszczalne. Proszę cię więc jeszcze raz abyś przestał.

Progan:

Stwór spojrzał na Ciebie, sapnął, ryknął, zawył i rzucił się prosto w stronę drzewa z norą, które minęłaś wcześniej. Był szybki, umknął między drzewa nim zdążyłaś zareagować. Po kilku sekundach usłyszałaś kwiki i piski z okolicy poprzedniego drzewa. Podobne były do odgłosów bojowych kretoszczurów.

Shandris:
Westchnęłam i ruszyłam znów do poprzedniej dziury. W rękach wciąż dzierżyłam łuk i strzałę. Wolałabym nie być zaskoczona przez tą bestię lub też inną.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej