Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Shandris
Progan:
Dookoła drzewa było trochę śladów, liście jednak wszystko zasnuły swoim kocykiem. Te liście z zeszłego roku!
ÂŚlady walki ciągnęły się to tu, to tam. A może nie były śladami walki ale aktywności jakiegoś bytu. Tak czy inaczej prowadziły ścieżkę pomiędzy drzewa.
//:Wiosna, godzina 18, ściemnia się.
Shandris:
Sytuacja była nie pewna. Musiałam jednak rozwiązać sprawę, a zaczynało się ściemniać. Postanowiłam ruszyć dalej dziwną ścieżką. Wyjęłam łuk i trzymając blisko siebie strzałę, przemieszczałam się dalej.
Progan:
Idąc po ścieżce dobrnęłaś do innej jamy. Przed nią nie było krwi, tylko zryta ziemia i ślady pazurów na ziemi. Nora była również użytkowana.
Shandris:
Brak krwi i krew. Teraz logicznym mi się wydawało że to tu skryło się zwierzę które atakowało, albo przynajmniej odniosło mniejsze rany. A skoro tak to wejście do jego jamy było ryzykowne z taką widocznością. Postanowiłam skryć się nieopodal nory z gotowym do działania łukiem. Jeśli to coś jest zdrowie i wychodzi na polowanie czy inna czynność to będzie musiał to zrobić i teraz.
Progan:
Mijały pierwsze godziny, zrobiło się całkiem ciemno, była godzina 20 wieczorem, a z nory nadal nic nie wychodziło.
//:Co robisz? Czekasz dalej? Jeśli tak to napisz do której godziny.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej