Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po pierwsze, nie okradaj zabójcy
Elrond Ñoldor:
Zauważyłeś swoim wampirzym wzrokiem wiele rzeczy na raz. Pierwszą rzeczą było ogólne przeznaczenie pokoju. Był to gabinet. Na środku którego stało biurko. Za biurkiem był wysoki obity fotel, a w nim siedział właściciel. Piękna elfka o ciemnych włosach i dziwnie przenikliwym wzroku. Mierzyła do Ciebie z kuszy, z której bełt wystrzelił w twoim kierunku chwilkę wcześniej, celując prosto w serce.
Nikolaj:
Gdyby był człowiekiem, byłby już martwy. No może martwym za chwilkę. Tylko, że Nikolaj był nieśmiertelnym Wampirem, zabójczo silnym i zabójczo szybkim krwiopijcom, który posiadł kilka przydanych umiejętności dla jego rasy.
Sztylet automatycznie ruszył w odpowiednim kierunku, lekkie zgięcie nadgarstka ustawiło go pod odpowiednim kątem. Bełt w końcu nadleciał i uderzył w broń. Nie zniszczył, jej gdyż ostrze nie przyjęło całego impetu uderzenia. Pocisk po prostu zrykoszetował.
Odbijanie pocisków
Elrond Ñoldor:
Kobieta usłyszała brzdęk bełtu o metal. Nerwowo złapała za uchwyt od jednej szuflady, chcąc wyciągnąć coś z jej środka.
Nikolaj:
Nikolajowi wystarczył jeden sus. W sekundę znalazł się tuż przy kobiecie i z zaciśniętej pięści uderzył ją w twarz.
Elrond Ñoldor:
// brak statystyk, nie znasz swojego przeciwnika
Kobieta nie pozostała dłużna. Wprawdzie twój cios lekko ją zdezorientował, ale miała na tyle przytomny umysł, by uderzyć Cię z kolana prosto w klejnoty. Wykorzystując chwilę twojej słabości wyśliznęła się zwinnie niczym kotka, odskoczyła i znalazła się w miarę bezpiecznej odległości od ciebie. W jej dłoniach pojawiły się małe ogniki, a wszystkie świecie rozstawione po pokoju nagle zapłonęły oświetlając was. Dopiero teraz zauważyłeś jej idealne kształty, uprzednio wtopione w miękki puch fotelu. Piersi zdawały się zaraz wyskoczyć zza ciasnej skórzanej kamizelki. Podnosiły się i opadały bardzo szybko w rytm przyśpieszonego oddechu, dosłownie hipnotyzując.
Otarła ścieżkę krwi z policzka, a następnie uniosła w pozycji bojowej swoje dłonie wyposażone w dwa noże. Skąd je wyciągnęła? Nie dane Ci było się nad tym długo zastanawiać, gdyż elfka ruszyła do ataku. Cięła szybko i zwinnie, z ukosa, z prawej strony od dołu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej