Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pod ostrzałem
DarkModders:
Dziwny elf pomyślał biorąc dość sporego łyka piwa, które już niezbyt dobrze smakowało. Jaszczur miał już przyspieszyć kroku jednak miał jedno pytanie do podróżnika.
- Widze żeś zbytnio nierozmowny - powiedział patrząc w ziemie - Może wiesz coś na temat konwoju, który został rozkradziony w tych okolicach?
Canis:
//Do cholery, ty czytasz co napisałem?
PIWO CI DAWNO WYPAROWAÂŁO, więc żadnego łyka piwa nie wziąłeś, przychyliłeś pustą butelkę marząc i wyobrażając sobie takie zdarzenie. Elf widząc twój brak zorientowania i marzycielskie oczy, żłopanie powietrza z pustej butelki tylko wzruszył ramionami i szedł dalej.
DarkModders:
Jaszczur widząc że elf ma go głęboko w dupie przyspieszył krok i wyprzedził elfa rzucając w krzaki pustą butelke. Szedł dalej samotnie przez droge prowadzącą do Efehidonu. Droga była strasznie wyjeżdżona przez wozy co było widać od razu. Wiedział że musi sie spieszyć
Canis:
Szedłeś i szedłeś, gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. dojrzałeś na ziemi ślady krwi, dokładnie trzy duże dosyć świeże plamy, ziemia była w tym miejscu zniszczona, były koleiny wozu rozryte i inne ślady świadczące o kłopotach ze środkiem transportu na kółkach - wozem. wokół było mnóstwo śladów kopyt chaotycznie porozrzucanych, co świadczyło o jakiejś szamotaninie. Wokół drogi rozpoczynał się zagajnik biegnący w dal na kilka set metrów.
DarkModders:
Jaszczur podszedł bliżej tych śladów.
- To chyba to miejsce - powiedział patrząc na ślady. Po chwili zabrał sie do oględzin terenu. Plamy krwi, które znalazł na szlaku wyglądały na świerze. Tak samo było z śladami kopyt jednak o dziwo nie było nigdzie wozu ani ciał. Jaszczur zaczął rozglądać sie po okolicy jednak nic nie rzucało mu sie w oczy podejrzanego. Najbardziej zaciekawił go zagajnik, który był obok szlaku. Jaszczur poprawił tylko topór i poszedł prosto w kierunku zagajnika, który był na wprost. Miał nadzieje że odkryje coś co pomożemu rozwikłać tą sprawe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej