Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pod ostrzałem
Canis:
//W trakcie wyprawy pojawiłeś się w swoim domku i przekazałeś przedmioty. Na wyprawie nie pojawiła się żadna wiadomość, która dała by ci sposobność powrotu do domu i ponownego przybycia na to miejsce, w którym jesteś. Tak nie można robić. Dałem ci możliwość wypisania sobie z ekwipunku i dopisania w głównym poście w domku tego, że tam znajdują się twoje przedmioty, a ty musiałeś pisać nowy post w domku tym samym pojawiając się w dwóch miejscach jednocześnie... Tak nie może się dziać :( .
Droga dłużyła ci się jak nigdy, zwłaszcza, że postanowiłeś sobie wrócić do domu a później ponownie udać się w podróż. Co było szczególnie śmieszne to to, że udałeś się w stronę Efehidon i wróciłeś na połowę drogi by ponownie iść do Efehidon. Za kilka set tysięcy lat powiedzą "fuck logic" na taką sytuację, dzisiaj określimy to mianem zawrotnych zwrotów akcji.
Idąc dalej traktem zauważyłeś drobnego mężczyznę podpierającego się kijem idącego w tę samą stronę co i ty.
DarkModders:
// Nie wiedziałem o tym. Zapamiętam to teraz :)
Jaszczur spojrzał z oddali na postać, która szła przed nim. Podszedł bliżej tej osoby i zawołał:
- Hej wędrowcze! Dokąd idziesz?
Canis:
Odwrócił głowę w twoją stronę i przejrzał cię wzrokiem.
- Tam, gdzie mnie nogi doniosą.
Powiedział i szedł dalej w swoją stronę.
DarkModders:
Człowiek nie był zbytnio rozmowny. Jaszczur zmarszczył tylko czoło i przyspieszył kroku dochodząc do człowieka. W ręku dalej trzymał flaszke niedopitego piwa.
- Może napijesz sie piwa? - powiedział podając flaszke
Canis:
Piwo ci już dawno wyparowało, przez tak długi czas drogi i kilometrów jaki zdążyłeś przebyć piechotą. Poza tym ejst to elf.
- Nie, dziękuję.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej