Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak konie w galopie III

<< < (3/10) > >>

Faye:
Niczym drapieżnik instynktownie wyczuła ofiarę. Kąciki jej ust drgnęły lekko z satysfakcją. Nie trzeba się było nawet starać.
- Mógłbyś mi pomóc? Tamtego konia trzeba przeczesać, a szczerze mówiąc nie najlepiej sobie z tym radzę... - odwróciła wstydliwie wzrok, choć wszystko rzecz jasna było częścią zaplanowanego spektaklu.

Funeris Venatio:
- Nie... Sama robi, tak trzeba. Brat Nekker kazał. - Po prostu się odwrócił i robił dalej to, co robił wcześniej. Czyli... coś innego niż Faye. Wiem, buty cerował!

Faye:
- To próba - wyjawiła konspiracyjnym tonem. - Brat Nekker chce sprawdzić, czy zdołasz pomóc damie w opresji - zapewniła, patrząc na niego zachęcającym wzrokiem. Bogowie, że też muszę to robić...
- Właściwie to nie powinnam ci tego mówić... - zaczęła oglądać czubki swoich butów.

Funeris Venatio:
Rekrut nie reagował. Został jeszcze jeden, bo ten ostatni właśnie wyszedł na zewnątrz.

Faye:
Westchnęła przewracając oczami. Jak zwykle na prostych pastuszkach nie można było polegać. Gdzie by tam taki prowincjusz zrozumiał, że nadarza się okazja, by zademonstrować swoją użyteczność? Doprawdy, żadnego pożytku z tych parobków. Najmniejszego.
- Może ty się popiszesz zdrowym rozsądkiem, hm? - zapytała słodkim głosikiem, powołując się na ostatnią już deskę ratunku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej