Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miękki niczym skała II
Funeris Venatio:
Zdeformowany trablin! Tak, zdeformowany trablin z wadą genetyczną zostawia czteropalczaste ślady! Ta trójka musiała być rodzinką, bo wszystkie trzy miały zdeformowane stopy z dodatkowym palcem. Cóż, życie jest przewrotne, a jak już coś się pierdzieli, to na całego...
//Szczerze? Pomyliło mi się, bo miałem napisać, że ślady są trójpalczaste... :(
Evening szła tak dłuższą chwilę pokonała z 500 metrów, aż doszła do zbocza kotliny. W tym miejscu ślady zakręcały ostro na zachód. Po kilkunastu sekundach Eve ujrzała owego trablina, trzeciego bliźniaka, zakałę rodziny. Och, ile się matka na niego darła w dzieciństwie, a ile razów od ojca dostał. Złe trabliniątko z niego było. Stał do dziewczyny tyłem i zaczął oddawać mocz.
// 1x Trablin z czterema palcami u nogi, stoi 50 metrów przed Tobą, oddaje mocz, nie widzi Cię jednak jeszcze.
//Wejdź w statystki trablina i przeczytaj je dokładnie. Posiada on kilka ważnych umiejętności, jak np. zwierzęcy instynkt, wzrost trablina.
Evening Antarii:
Dziewczyna na widok małego, dziwnego, lekko zmutowanego trablina położyła dłoń na podarowanym mieczu, który miała przy pasie. Wiedziała, że jeśli tylko trablin skończy obsikiwać śnieg, to zauważy ją, czy usłyszy nierówny oddech.
- Hej, ty! - krzyknęła w końcu do niego, powiadamiając o swojej obecności. Wiedziała, że jeśli będzie z nim walczyć, to nie może zrobić tego w lesie; na otwartej przestrzeni pewnie jej będzie łatwiej. Dłoń, na wszelki wypadek, wciąż spoczywała na trzonie ostrza.
Funeris Venatio:
Trablin odwrócił się i rozkaszlał na twój widok.
- Czego, głupia suko?! - jego głos był dziwny i nieprzyjemny.
Evening Antarii:
Na początku ją wmurowało, ale otrząsnęła się szybko i spytała starając się brzmieć groźnie - Gdzie reszta twoich? I czego tu szukacie? Mów, szybko!
Funeris Venatio:
- Gówno się ode mnie dowiesz, szmato! Spierdalaj z powrotem do swojego zamku, Orwell i tak was wszystkich dorwie! - Trablin znowu zakaszlał i ruszył w twoją stronę z wyraźnym zamiarem zaatakowania pazurami. Zbliżał się dość szybko, był już na odległość 30 metrów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej