Tereny Valfden > Dział Wypraw

Miękki niczym skała II

<< < (5/29) > >>

Evening Antarii:
Skoro ja ich nie widzę - to oni nie widzą mnie . Zdecydowała się ostrożnie przejść przestrzeń dzielącą linię lasu do urwiska. Gdy do niej dotarła, chciała się wspiąć. Zaczęła wchodzić stawiając stopy bokiem i przytrzymując się wystających części roślin. Każdy ruch robiła ostrożnie, by się nie poślizgnąć. Była lekka, więc korzenie bez problemu mogły ją utrzymać. Niekiedy musiała wyczuć rękoma coś, czego mogłaby się chwycić.

Funeris Venatio:
Eve niestety nie wspięła się wysoko. De facto nie wspięła się w ogóle. Może to i lepiej? Sam narrator wolałby spać z metra niż z dziesięciu. Eve tak się udało upaść, że jej twarz wylądowała w śnieżnym puchu tuż obok maleńkich śladów czteropalczastych stóp. Ciągnęły się od lasku aż do ściany urwiska. Stamtąd pewnie przyszli.

Evening Antarii:
W ten nieprzyjemny sposób zauważyła ślady zapewne niedużych istot. Widząc, że wyraźnie, choć nie głęboko, odcisnęły się na śniegu, podążyła za nimi w głąb lasku.

Funeris Venatio:
Eve przeszła tak kawałek, aż znowu znalazła się przy drzewach. Obok dwóch par drobnych stóp pojawiła się tam para nieco większych należących do kobiety, całkiem wyraźnych i odznaczających się w śniegu. Na skraju lasu do dwóch niewielkich par dołączyła i trzecia, identyczna para. Wyglądało to tak, jakby trzy małe stworki przyszły z lasu, od południowego zachodu, dwa poszły dalej, do urwiska, a jeden został na miejscu. Wyraźnie zatoczył kilka okręgów w śniegu i ruszył w kierunku północnym, gdyż tam ciągnął się ten trop.

Evening Antarii:
Wiedząc, że z urwiskiem nie da rady, postanowiła podążyć tropem na północ. Istoty rozdziliły się - jeśli spotka to coś, to z jednym będzie jej łatwiej niż z kilkoma. Zastanowiło ją tylko, co może zostawiać czteropalczaste ślady...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej