Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiony kundel

<< < (15/17) > >>

Thoran:
Krew, krwią, wody nie brakuje można się umyć - pomyślał. Po czym wyszedł przez właz i ujrzał światło dziennie i zaczerpnął świeżego powietrza, którego niezwykle mu brakowało w śmierdzących kanałach. Gdy stanął na nogi zacząć się rozglądać w którym miejscu miasta się znajduje i jak stąd dotrzeć do komisarza. Mając na uwadze to, że mieszkańcom miasta widok zakrwawionego człowieka z taru może się nie spodobać.

Canis:
Wypełzłeś na ulicę, a ta znajdowała się 3 ulice równolegle od posterunku komisarza, widziałeś posterunek miedzy domkami. Nie minęło jednak pół minuty, gdy kobiety na ulicy, na twój widok zaczęły krzyczeć i piszczeć. Wiedziałeś, ze to prędko zaalarmuje straż miejską...

Thoran:
Może nie był to najlepszy pomysł, ale teraz już za późno. Wrzask miejskich panikarek ściągnie mi na głowę kłopoty, ale może uda się przekonać strażników, żeby zaprowadzili mnie do komisarza. Dlatego też nie zważając na wrzaski i piski ruszyłem w stronę posterunku, który nie znajdował się bardzo daleko.

Canis:
Doszedłeś na posterunek bez problemów.

Thoran:
Wszedłem do środka, omijając ludzi znajdujących się w środku, po czym grzecznie zapukałem do drzwi gabinetu komisarza. Licząc, że na to, że znajduję się w swoim miejscu pracy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej