Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony kundel
Canis:
//Nie.
Taru nie reagował. Znalazłeś klucz przy ochroniarzu. Gdy podszedłeś do klatki zobaczyłeś, ze jego podbrzusza jest rozprute, a flaki wyjęte na wierzch.
Thoran:
Biedny zwierzak... Jednak trzeba jakoś pokazać komisarzowi, co się stało z taru. Z drugiej strony może okazać się, że nie jest to jednak Funfel...Thoran otworzył klatkę za pomocą klucza, który znalazł przy zabitym ochroniarzu i wziął zwłoki taru na ręce i zaczął szukać wyjścia z kanałów, bo to za pomocą którego dostał się do tego śmierdzącego miejsca chyba nie nadawało się do wyjścia.
// Zabieram :
Nazwa broni: miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,08kg mithrilu o zasięgu 0,9 metra.
Posiadam wolne miejsce na plecach, przedtem nie zauważyłem
Canis:
Jak każdy kanał posiadał wiele kratek ściekowych i włazów pionowych z drabinkami. Problemem z każdym wyjściem, będzie przerzucenie ciała Taru przez wejście.
//Miecz jest zniszczony. poprawne statystyki otrzymasz w zakończeniu wyprawy.
Thoran:
- No tak, ale jak ja teraz wyjdę przez tą kratkę...ech - powiedział Thoran zatrzymując się przy jednej z drabinek prowadzących do miasta. Przerzucił zwłoki zwierzaka przez kark tak, aby równomiernie rozłożyć ciężar i zniwelować szerokość co dawało szanse na przeciśnięcie się przez właz od kanału...Nie zwlekając zaczął wspinać się po drabince mając nadzieję, że uda mu się jakoś zmieścić w niezbyt szerokim wejściu.
Canis:
upaćkałeś się krwią Taru. krew Taru spływała po twojej koszuli jak ni nawet spodniach, cały kark i tył głowy, włosy itd masz pozlepiane z wnętrznościami Taru.
Udało ci się dotrzeć pod rabizne do złazu, nawet udało ci się odsunąć stalową płytę przysłaniającą zejście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej