Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiony kundel

<< < (13/17) > >>

Thoran:
- Szlag by go trafił kurna - sapnął Thoran. Skoro dalej nic nie wiadomo to ide za tym zasrańcem.
Jak pomyślał tak też uczynił...

Canis:
Gdy wychyliłeś się za róg wprost przed twoją twarzą przeleciał bełt. wyjrzałeś dalej i dojrzałeś jednego ochroniarza zaczynającego przeładowywać swoją kuszę. zaś mężczyzna, który wszedł za tobą do domu biegł dalej i dalej. Za ochroniarzem dostrzegłeś stalową klatkę a w niej leżące zwierzę, wyglądało na Taru.

1x Ochroniarz w odległości 30 metrów. przeładowuje kuszę, masz 29 sekund nim przeładuje kuszę. Gdy będzie wiedział, że nie zdąży przeładować, dobierze miecz by zaatakować ciebie bezpośrednio.

Thoran:
- Ale fart... - sapnął Thoran po tym jak bełt o mały włos nie przebił jego głowy. Szybko wyciągnął lewą reką swój mosiężny sztylet, zaś w prawą dłoń zacisnął na rączce swego topora i ruszył pędem w stronę przeciwnika, który ładował kuszę. Dzieliło ich niespełna 30 metrów, zaś przygotowanie kuszy do ponownego strzału trochę trwa, ponoć ponad 40 sekund. Dlatego niemożliwością było ponownie jej załadowanie. Ochroniarz widząc pędzącego wroga odrzucił swoją broń dystansową i wyciągnął lśniący mithrilowy miecz. Nastąpiło zwarcie. Thoran wiedział, że jest gorzej wyszkolony i uzbrojony. Kolczuga całkowicie chroniła tors przeciwnika. Jednak miał słabe punkty. Jego głowa i nogi. Nastąpiło wzajemne badanie. Ochroniarz atakował spokojnie nie okazywał żadnych emocji. Widać było, że odebrał solidnie przygotowanie do pracy w zawodzie. Thoran musiał działać nie mógł parować ataków musiał unikać. Poszukiwacz taru ciął toporem z prawej strony od góry. W tym czasie ochroniarz zgarbił się odchylając się do boku i zaatakował wykonując cięcie mające na celu wypatroszenie przeciwnika. Gdy ostry miecz miał pozbawić wnętrzności Thorana ten wciągnął swój i tak chudy brzuch i wygiął się niczym kot, prężący grzbiet. Cięcie nie napotkało oporu i wybiło z uderzenia atakującego. W tym momencie Thoran wykonał wypad i wbił z całych sił sztylet w noge przeciwnika, który ryknął z bólu, przyklęknął stracił swą mobilność. Wykorzystując moment bólu ochroniarza poszukiwacz przeturlał się za przeciwnika próbującego wstać. Obrócił się z uderzył toporem w tył głowy ochroniarza.

Canis:
Mężczyzna nawiał za kolejnym rogiem. Adrenalina w twoich żyłach płynąca pobudzające cię niczym narkotyk tłumiła zmysły zwłaszcza bezpośrednio w czasie walki. Nie usłyszałeś nic ciekawego poza konającym jękiem ochroniarza. w klatce leżał taru. klatka była zamknięta na kłódkę przełożoną przez 2 ucha, drzwiczek i samej klatki.

Thoran:
Ochroniarz konał...., ale spełnił swoją powinność zatrzymał pościg. Przynajmniej jest taru. - pomyślał.
- Funfel, Funfel  - powiedział poszukiwacz do uwięzionego taru. Funfel powinien zareagować na swoje imię przynajmniej tak mówił komisarz. Klatka była zamknięta na kłódkę. Może ochroniarz ma klucz. Thoran podszedł do pokonanego w celu przeszukania go.


// Jako, że nie mam miejsca w ekwipunku, mogę zabrać mithrilowy miecz po prostu trzymając go cały czas w ręce ?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej