Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony kundel
Thoran:
Ten materiał trzeba zabrać, może się okazać przydatny później. Thoran zabrał materiał i przyjrzał się trawnikowi, zarówno po stronie posesji Georga, jak i po drugiej. Wszak płot miał tylko 1,5m wysokości.
// Czy po drugiej stronie płotu, tam gdzie był materiał też jest dom ?I jakiego koloru jest ten materiał ?
Canis:
//Przecież już pisałem, że tak...
Materiał jest koloru szarego.
Trawniki na obu posesjach są takie same i nie widać żadnych specyficznych śladów. Na sąsiedniej posesji było drzewo, stałeś pod nim nadal. Drzewo zachodzi koroną nad posesję Georga. Najniższe gałęzie znajdowały się 2,5 metra od ziemi.
Thoran:
Skoro nie widać śladów w okolicy płotu, to może w jakiś sposób skorzystano z tego drzewa, żeby pochwycić zwierzaka. Z drugiej strony na płocie nie ma śladów krwi więc chyba taru nie ugryzł domniemanego napastnika, ech...
- Trzeba dowiedzieć się kto mieszka po drugiej stronie płotu, a następnie złożyć mu wizytę - mruknął Thoran i postanowił skorzystać z pomocy uroczej gosposi. Udał ponownie przed drzwi domostwa i zapukał.
Canis:
Drzwi otworzyła ci skąpo ubrana gospodyni domu, czarno biały strój idealnie do niej pasował.
- W czym mogę pomóc?
Thoran:
- Witaj ponownie, możesz mi powiedzieć kto mieszka tutaj w sąsiedztwie, o tam gdzie rośnie ta jabłonka i inne drzewa owocowe ? Nie wiesz może czy sąsiadom przeszkadzała obecność taru, głośne ujadanie i te sprawy ? ?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej