Tereny Valfden > Dział Wypraw

Lochy

<< < (4/6) > >>

Devristus Morii:
Znaki i napisy na ścianach przypominały dracoński, a po zastanowieniu stwierdziłeś, że to dialekt raanar. Z tego co zrozumiałeś to komnata opowiadała o śmierci jakiegoś mężczyzny, który swój żywot zakończył po inicjacji budowy podwodnego miasta. Zrozumiałeś, ze tu jest koniec historii, a więc początek musi być tam,gdzie jest wejście. Wejście do grobowca.

Gordian Morii:
-No tak. - stwierdziłem cicho i opuściłem pomieszczenie. Ruszyłem ku wejściu skąd dopiero co przyszedłem i teraz już uważnie przyjrzałem się ścianą. Być może skrywały one jakieś inskrypcje, które niestety wyblakły pod kilkusetletnim pobycie klasztoru pod wodami morza Lanru. Każdy kto kiedykolwiek miał związek z wodą morską wiedział bowiem jak niezwykle destrukcyjnie działa ona na farby i inne barwniki, używane przez ludzi czy w tym przypadku raanarów.

Devristus Morii:
Przeglądałeś inskrypcje, ale nie było dane Ci zrobić tego do końca. Przeszkodził Ci hałas pluskania i wpadającej wody do zbiornika wody. Kapania. Zlokalizowałeś hałas w w głębokiej ciemności władającej niezbadaną częścią korytarza.

Gordian Morii:
- No oczywiście, bo nie może być za prosto. Czyżby znalazł się właściciel? - powiedziałem odwracając głowę w kierunku z którego dobiegał dźwięk. Ostrożnie ruszyłem w kierunku "kapania" uważając na to gdzie stawiam nogi. Podłoga mogła być śliska i mokra, a lata przebywania pod powierzchnią wody mogły spowodować jakieś uszczerbki w pokrywających ją płytach. Oświetlając sobie drogę pochodnią szedłem środkiem korytarza raz za razem machając szablą tzw. ósemki.

Devristus Morii:
Twoim oczom ukazały się 4 mumie.


Statystyki

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej