Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czystki
Melkior Tacticus:
Ruszyli więc do "swojego" wejścia do kanałów umieszczonego na skraju miasta przy murach. Wyszli z jednego z zaułków i natrafili na czwórkę ludzi, wśród nich był ten który uciekł z bimbrowni.
- Wkurwiliście Vladimira, mamy was zabić ale... możemy się chyba dogadać co?
Nawaar:
Dhampira spojrzał się, po ludziach zwłaszcza, temu który uciekł z rzezi. Jednakże zdziwiły go słowa, "dogadać się". Dlatego postanowił dopytać. - Co masz na myśli, mówiąc dogadać?.
Melkior Tacticus:
- Jest późno, zimno... myślisz że chce nam się napierdalać z wami o rozpieprzoną rozlewnię gówna od którego traci się wzrok a wątroba marszczy się jak dupa od wody? Nie... a po za tym Vlad za mało nam płaci bym miał podnieść ręke na niego. - tu wskazał na Melkiora - Coś mi zaświtało, bo żem już twoją mordę raz widział. A po za tym ten miecz... gdy rąbnąłeś w kark Freda zobaczyłem kątem oka inskrypcję... "Nihil est victoria dulcis". Ten miecz jest znany złodziejom, wielu się na niego łasi ale wiedzą kto go ma. Czy raczej miał. Wole nie zadzierać z Tacticusami. Dłużej się wtedy żyje...
Melkior nie wiedział co znaczy ta inskrypcja na mieczu, były bowiem dwie. Jedna "standardowa" rodowa; "Na pohybel skurwysynom" i druga. No cóż, teraz chociaż miał pojęcie jak cenny jest ten kawałek metalu.
- Ile?
- 200 grzywien a zapomnimy o tej sprawie, a Vladimirowi coś się powie...
Nawaar:
Dhampir zastanowił się, czy słyszał nazwisko Tacticus, ale poza Melkiorem nie znał innej osoby o tym samym nazwisku. Dlatego, po wysłuchaniu wszystkiego wstąpiła w niego niechęć do układu. - Rozumiem, że nie chcecie z nami walczyć w sumie samemu mi się nie chce, ale z drugiej strony mam gdzieś ten cały układ, oraz tego całego Vlada, czy jak mu tam i nie zamierzam oddać wam ani jednej grzywny. Odejdzie i wymyślcie coś innego, aby go udobruchać. Silva czekał teraz, na reakcje Melkiora, jak i ludzi.
Melkior Tacticus:
Melkior wydobył z kieszeni 2 denary należące do Yarpena i rzucił bandziorowi.
- Tylko pamiętaj. "My nie wybaczamy, pamiętamy". Bandziory zabrały monety i odeszli w swoją stronę, elf i dhampir zeszli zaś do kanałów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej