Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czystki
Nawaar:
Dhampir usłyszał, że jest niezła libacja. Pijane ćwoki nawet się nie zorientują, kiedy ich Melkior i Silva wybije. - Gdy powiem już, wbijamy. Silva przygotował miecz i wszedł z buta, krótko się rozpędzając. Drzwi puścił, pod jego naporem, a Silva wtargnął do środka rozglądając się za celami.
Melkior Tacticus:
Za Silvasterem wpadł Melkior, a wpadli do saloniku trochę większego niż typowego w takich dzielnicach. Piątka napitych bandytów siedzących przy stole nie wiedziała co się dzieje. Niebieskawe ostrze kute w ogniach Ekkerund świsnęło i rąbneło w kark bandziora który zdążył tylko podnieść odrobinę dupę znad zydla. Miecz zatrzymał się na kręgach szyjnych, krew buchnęła niczym z gejzera a bandzior zwalił się na stół.
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
//Są napici i zdezorientowani na 1 następny post
Nawaar:
Towarzysze wpadli do środka, gdy impreza trwała w najlepsze, ale miała się wkrótce skończyć za sprawą dhampira i elfa. Melkior już pokazał, co potrafił zabijając jednego nim się podniósł, a reszta zastana jeszcze w szoku i pijana nie mogli uwierzyć, co się właśnie stało. Na taką chwilę czekał właśnie, Silva wciąż trzymając srebrny miecz rozpoczął rzeź niewiniątek. Pierwszego z bandytów mocno okaleczył, uderzając z góry do dołu w jego ramię. ÂŁapa została odcięta, a z kikuta zaczęła tryskać krew. Człowiek próbował się ratować wstając, ale tylko zabrudził swoją krwią twarze towarzyszy. Dhampir dobił go wbijając miecz, w jego plecy. Skórzany napierśnik nie był w stanie wytrzymać srebrnego ostrza, nie mówiąc już o skórze, która została przebita. Srebrne ostrze doszło do organów wewnętrznych uszkadzając. Człowiek, tylko spojrzał na twarz tego, który odebrał mu życie i skonał gdy miecz jeszcze siedział w jego brzuchu. Silva szybko wyciągnął miecz, a jeszcze przed chwilą żywe zwłoki upadły na krzesło łamiąc je. Nie czekając, długo dhampir doskoczył do następnego ten na widok wcześniejszej akcji, wywrócił się razem z krzesłem. Silva podszedł do niego i wbił ostrze w jego czaszkę. Miecz przebił się, przez czoło i doszedł do mózgu uszkadzając życiodajny organ. Facet umarł tak jak leżał, kiedy dhampirowi znudziła się walka mieczem, wyjął on sztylet a miecz pozostawił w głowie poprzedniego przeciwnika. Wojownik podszedł do jeszcze jednego przeciwnika, który zdążył wyjąć sztylet w tym całym zamieszaniu, ale jeszcze będąc w szoku nie atakował. Silva nie chciał się bawić, więc szybko ściągnął talerz ze stołu i rzucił nim w opitego człowieka. Bandyta zareagował prawidłowo i uniknął talerza, ale nie zdążył zauważyć jak rzucił się na niego dhampir obalając go na zakurzoną podłogę. Człowiekowi wypuścił w trakcie upadku swój sztylet, a Silva z zimną krwią wbił mu swój w szyję. Człowiek jeszcze zacharczał, wypluł trochę krwi i padł martwy. Silva szybko wstał i odsunął się od ostatniego. Chciał, żeby elf się jeszcze raz wykazał. - Jest twój. Powiedział do niego zamachując się swoimi blond włosami.
1x bandyta.
Melkior Tacticus:
Ostatni bandzior uciekł wyskakując przez okno. Elf nawet go nie gonił.
- Jestem pod wrażeniem szybkości Silva. Odparł chowając miecz do pochwy.
//Dopiero wróciłem, potem skrobne więcej
Nawaar:
- Pochwalisz mnie, przy Yarpanie. Powiedział z uśmiechem. - Słuchaj ja jeszcze, przeszukam ich ciała oraz dom. Choć dom to zbyt duże określenie, na tą ruderę a na koniec ją spalimy. Taki jest plan. Powiedział chowając broń, oraz przeczesując zmarłych ludzi, aby potem przeszukać norę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej