Tereny Valfden > Dział Wypraw
Droga ku stabilności duszy
Isentor:
- Nie mój drogi Devristusie, to ta którą wypiłeś przed chwilą.
Devristus Morii:
Czemu podałeś mi bez mojej wiedzy miksturę Elf wstał. Wiedział, że jego metabolizm działa na innej zasadzie niż normalnie oraz że zrobił tylko małego łyczka ze szklanki.
Isentor:
Devristus poczuł jak jego ciało staje się bezwładne, oczy same mu się zamknęły.
Devristus Morii:
Ty...
Tylko tyle wyleciało z ust elfa kiedy to mikstura Hegerta zaczęła działać. Czuł jak rozprowadza się na całe ciało i oddziałuje na układ nerwowy i na produkcję hormonów odpowiedzialnych za zmęczenie i sen. Jedyne co zapamięta Elf to uśmiech Hegerta.
Isentor:
Kilkanaście godzin później Devristus obudził się na dachu wieży przylegającej do murów Atusel, był spętany liną, zaś usta miał zakneblowane kawałkiem szmaty.
- Witaj śpiochu!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej