Tereny Valfden > Dział Wypraw
Droga ku stabilności duszy
Devristus Morii:
Na chwilę obecną podziękuję. Ktoś już testował tą miksturę?
Miejcie oczy otwarte na kulejących ludzi. odpowiedział Mare i zwrócił się do kapitana Georga Tak się zastanawiam, a może to my przyzwiemy Fereta do Nas? Podpalimy jakiś budynek w Atusel, a ten może przyjdzie popatrzeć skoro jest nałogowym podpalaczem?
Isentor:
- Udam, że tego nie słyszałem. Pożar w mieście? Idź Pan lepiej na zewnątrz, może świeże powietrze wpłynie na Pana trzeźwy umysł.
- Wielokrotnie testowałem miksturę na sobie, chciałby Pan dostać próbkę? Może toast? Za wiedzę!
Hegert upił łyk wina.
Devristus Morii:
Mare spojrzał na komisarza i bez słowa wyszedł. Był wkurzony na całą sytuację, bo miał wrażenie, że coś mu umykało. Miał to na wyciągnięcie ręki, ale nie mógł tego złapać. Widział to, ale nie mógł określić kształtu. Taką rzeczą jest informacja, interpretacja, a nawet myśl. Westchnął. Postanowił się udać do karczmy, a pod nosem wypowiadał:
Pożar, pożar, pożar, pożar
Za wiedzę
Elf uniósł szklankę z wodą i upił jej troszeczkę.
Oczywiście, że chciałbym otrzymać. Zaskakuje mnie Pan! Ma Pan jeszcze jakieś nowe mikstury?
Isentor:
- Służko, przynieś moje mikstury dla Pana Devristusa! Mam jeszcze wspaniałą miksturę na porost włosów, coś niesamowitego na potencję i mój rarytas, mianowicie miksturę snu.
Devristus Morii:
Mare dotarł do karczmy, w której zamówił piwo i usiadł przy barze.
Zero rozrywki w tym Atusel. Zero niecodziennych sytuacji, zero niczego
Mikturę snu? Czy to jest ta, która leczy z kaca?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej