Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdy Mirty nie daje zaznać spokoju

<< < (32/37) > >>

Canis:


- Nie było was 3 godziny! Co wyście tyle czasu robili!

- Przecież w zagajniku spacerowaliśmy i przejrzeliśmy pobieżnie tunele... Spotkaliśmy 9 szkieletów zionących ogniem i ze skrzydełkami, jak to nazwałeś. Poza tym 8 mumii raanaar i 4 zombie.

Rakbar Nasard:
Rakbar z ukosa spojrzał na Salazara. Gdyby to on mówił, zawyżyłby dwukrotnie liczbę przeciwników - wszak oni tego sprawdzić nie mogli. Postukał nerwowo palcami pod blacie, wyczekując sowitej zapłaty, bowiem to była szczególnie brudna robota, a te obdartusy nie mogli wiedzieć, co dodatkowo odkryli członkowie Mrocznego Paktu. Samo odkrycie było nagrodą samą w sobie za te trudy, lecz chciwość maga musiała zaistnieć w teatralnym zachowaniu przed "zleceniodawcami".

Canis:
- Poza tym... - Powiedział prezentując swój osmolony napierśnik. - walka nie była"czysta" i "łatwa", także nagroda musi sięgnąć górnych granic możliwości.



- Dam wam... 310 grzywien.

Rakbar Nasard:
- 155 grzywien na głowę, czyli 50 grzywien na godzinę pracy, nie licząc kosztów transportu tutaj?

Canis:


- Dobra, to 350... Więcej nie mogę dać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej