Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy Mirty nie daje zaznać spokoju
Canis:
- Nie było was 3 godziny! Co wyście tyle czasu robili!
- Przecież w zagajniku spacerowaliśmy i przejrzeliśmy pobieżnie tunele... Spotkaliśmy 9 szkieletów zionących ogniem i ze skrzydełkami, jak to nazwałeś. Poza tym 8 mumii raanaar i 4 zombie.
Rakbar Nasard:
Rakbar z ukosa spojrzał na Salazara. Gdyby to on mówił, zawyżyłby dwukrotnie liczbę przeciwników - wszak oni tego sprawdzić nie mogli. Postukał nerwowo palcami pod blacie, wyczekując sowitej zapłaty, bowiem to była szczególnie brudna robota, a te obdartusy nie mogli wiedzieć, co dodatkowo odkryli członkowie Mrocznego Paktu. Samo odkrycie było nagrodą samą w sobie za te trudy, lecz chciwość maga musiała zaistnieć w teatralnym zachowaniu przed "zleceniodawcami".
Canis:
- Poza tym... - Powiedział prezentując swój osmolony napierśnik. - walka nie była"czysta" i "łatwa", także nagroda musi sięgnąć górnych granic możliwości.
- Dam wam... 310 grzywien.
Rakbar Nasard:
- 155 grzywien na głowę, czyli 50 grzywien na godzinę pracy, nie licząc kosztów transportu tutaj?
Canis:
- Dobra, to 350... Więcej nie mogę dać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej