Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŁodzie przemytników

<< < (3/13) > >>

Thoran:
Jak już zostało powiedziane widmo śmierci pojawiło się przed Thoranem. Jednak ten stan nie przyćmił jego umysłu, nawet przez sekundę. Można powiedzieć, że adrenalina wydzielona w tym momencie zadziałała pozytywnie i strudzony wędrowiec wytężył swoje zmysły w poszukiwaniu kryjówki mającej dać mu szansę na to, aby pozostał w ukryciu. Jego uwagę przykuły gęste zarośla znajdujące się dosłownie rzut beretem od niego. Nie zastanawiając się ani chwili, podbiegł tam najciszej jak umiał, starając się cały czas kontrolować położenie umięśnionych  "goryli".

Gordian Morii:
ÂŁodzie przemytników odbiły od brzegu i powoli odpłynęły w kierunku Atusel. Mężczyźni uważnie lustrowali brzeg, ale byłeś dość daleko a zarośla wystarczająco dobrze ukryły Twoje ciało. Gdy łódki były już daleko wyjrzałeś ze swojej kryjówki i ujrzałeś takie coś.


Słowem pustka, morze, plaża, znikające szybko pod wpływem fal ślady łodzi i oddalony od Ciebie klif.

Thoran:
Ech, plaża, morze, piękna pogoda przydałby się leżaczek, a nie śledzenie przemytników - rozmarzył się Thoran. Po tym jak mężczyźni odpłynęli, Thoran postanowił opuścić swoje bezpieczne schronienie i przyjrzeć się dokładnie miejscu w którym to najprawdopodobniej przemytnicy ładowali swój towar na swoje łodzie. Jednak musiał się spieszyć, gdyż fale delikatnie muskające plażę mogły zmyć całkowicie wszystkie ślady. Dlatego też nie zwlekająć udał się opisane miejsce.

Gordian Morii:
Odnalazłeś wyraźne ślady pozostawione przez łodzie, ktore dopiero przed kilkoma chwilami zostały puszczone na wodę. Widziałeś też słabo wyraźny już ślad wiodący ku klifowi.

Thoran:
- Klif, tajemniczy klif, zapewne stamtąd przyszli przemytnicy - mruknął Thoran. Po tych słowach postanowił pójść za niewyraźnym śladem. Bo cóż innego mu pozostało ?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej