Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nora przemytników

<< < (12/21) > >>

Hagmar:
No dobra. I poszli, wyszli z kanałów i udali się w stronę portu gdzie zamierzali podpieprzyć jakąś łódkę.

Gordian Morii:
No i dotarliście do portu, a potem szliście długim nadbrzeżem ciągnącym się od samego doku załadunkowego aż do zniszczonej latarni morskiej. Wyglądała tak jak zwykle wyglądają opuszczone latarnie morskie, którym piorun postanowił zrobić hecę i przywalić w nią z pełnym rozmachem. Nie było wesoło, że tak się wyrażę. Porozbijane szyby w oknach, obdrapane mury porośnięte glonami aż do wysokości drugiego piętra, zabite dechami drzwi i kiwająca się kładka. Obraz nędzy i rozpaczy.

TheMo:
-No to wbijamy.
Themo zdjął kuszę z pleców i zaczął ja ładować. Wolał być przygotowany. Latarnia wyglądała na opuszczoną, ale to było świetną przykrywką. Ocenił stan "twierdzy".
-Widocznie mają jakieś inne przejście. Nie chce mi się szukać. Aragorn, rozjeb drzwi.

Hagmar:
- Na trz. Trzy! Drzwi pod wpływem argumentu w postaci pancernego buciora ustąpiły razem z zawiasami. Cała trójka wpadła do środka.

TheMo:
Themo wleciał zaraz za Aragornem. Bez żadnych efektownych przewrotów czy czegośtam. Po prostu wparował do latarni, niczym komornik do mieszkania dłużnika. Przystawił kolbę kuszy do barku i skierował ujście przed siebie. Nerwowo się rozglądał w poszukiwaniu celu, który mógłby uśmiercić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej