Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
Hagmar:
//Do studzienki przy tawernie. Decyduje za nich bo im nie chce się odpisać ;/
Gordian Morii:
No to poszliście. Droga do celu minęła Wam zaskakująco szybko, bo było to niewiele ponad 230 metrów od drzwi tawerny. Po dotarciu na miejsce stwierdziliście niezwykle precyzyjnie, że studzienka w istocie była domknięta dość niestarannie. Okrągła kratownica o średnicy dokładnie 55 centymetrów ułożona została pod lekkim kątem w stosunku do wybetonowanego nadbrzeża portowego. Stwarzało to oczywiście zagrożenie utknięcia, potknięcia, lub cholera wie co jeszcze. Słowem, jak ktoś miał w życiu pecha to to miejsce mogło pozbawić go jeszcze pięknego jak z reklamy pasty do zębów uśmiechu.
Tymczasem do opuszczonej latarni zbliżała się łódź, a dokładniej rzecz ujmując dwie łodzie wyładowane po brzegi towarami. Sześciu rosłych mężczyzn odzianych było w czarne kolczugi i kaptury zasłaniające twarze. Wiosłowali równo, bardzo szybko skracając odległość od opuszczonego budynku. Nie mogliście tego wiedzieć, ale to Ci sami ludzie, których chwilę wcześniej spotkał Thoran, również wysłany na misję przez Tedda.
Samir:
//Daj sobie na wstrzymanie Aragorn - z racji prowadzonego przeze mnie takiego, a nie innego trybu życia nie zawsze mogę wejść na to forum, staram się na ile mogę, ale nie będę się pokazywał co godzinę, bo po prostu nie mam takiej możliwości. Jak wam to nie pasuje, to mogę z zadania zrezygnować i wziąć coś dla jednej osoby
- No nie wiem, czy to taki dobry pomysł - skrzywił się Samir, idąc wraz z resztą w stronę kanałów - Latarnia była chyba lepszą opcją.
Hagmar:
- Zawsze można się wrócić... Ehh. Ustalmy to większością głosów. Themo?
TheMo:
Themo popatrzył na studzienkę.
-Widziałem ich poprzedni magazyn. Wątpię, by przechowywali towary w kanałach. Mało miejsca i ten nieznośny zapach. Tak, jeśli są mądrzy to wybraliby latarnię. Idziemy tam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej