Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
TheMo:
No i Themo ruszył ku karczmie, cały czas wypatrując swojego wcześniejszego celu. Nie mógł tak po prostu zniknąć. Może rozmowa z towarzyszami pozwoli mu wymyślić coś lepszego. Na razie na myśl nie nasuwały się żadne poszlaki.
Gordian Morii:
Themo również dotarł do karczmy, a właściwie to dotarł do tawerny, bo to wszak morski przybytek był.
TheMo:
Themo rozejrzał się po karczmie i, co nie było proste ze względu na panujący półmrok, odnalazł swoich czarnych towarzyszy. Podszedł do nich i dosiadł się do stolika. Po upewnieniu się, że nikt nie podsłuchuje zabrał głos.
-Jak tam poszukiwania? Moja strona magazynów czysta. Widziałem tylko jednego podejrzanego kolesia. Podobnych zatłukliśmy z Gordianem, kiedy likwidowaliśmy poprzednią norę. Tylko, jak wyczuł zagrożenie nagle zniknął w ciemnej uliczce. Nie było tam żadnych zakrętów. Jakby się rozpłynął w powietrzu, coby mag jebany był.
Hagmar:
- Ja o mało nie wpadłem do kanałów bo jakiś cep nie zamknął za sobą studzienki... Samir zaś dowiedział się o jakiejś podejrzanej latarni morskiej. Mamy więc dwa tropy.
Gordian Morii:
Mieliście więc dwa tropy, a właściwie to trzy, bo cholera wie kim był ten uciekinier na targu. Co zamierzaliście więc z tymi fantami robić? Ryzykować rozdzielenie czy jeszcze bardziej ryzykować i stawiać wszystko na jedną kartę?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej