Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
Hagmar:
- To pewnie po za miastem, obecnie nikt obcy nie wpływa do portu więc łatwo kontrolować co kto wwozi... idziemy zatem. Powiedział i ruszył do portu.
TheMo:
Themo ponownie skinął głową i ruszył do portu krocząc obok Aragorna, cały czas rozglądając się czy nie widzi kolejnej intrygującej persony.
Gordian Morii:
Themo i Aragorn
Szliście więc tak sobie prawie prowadząc się za łapki, mając gdzieś propozycję samotnego poszukiwania śladów przemytników. W końcu takie herołsy jak WY musiały chodzić w parach, jak straż miejska. Idziecie sobie spokojnie, osiągniecie magazyny portowe za jakieś 20-22 minuty.
Samir
- A na czym się znasz maurenie? Jak chcesz zaciągnąć się na okręt to pogadaj z kapitanem, za kilka dni wypływamy na Doral, a później dalej na północ. Możesz zabrać się z nami, choć to długa podróż. - powiedział marynarz i rzucił kośćmi, które rozsypały się po deku beczki.
Samir:
Mauren podrapał się z chrzęstem po policzku. Powinienem się ogolić, stwierdził, po czym wrócił myślami do rozmowy.
- Nie wiem, czy ze mnie taki dobry marynarz. Myślałem bardziej o jakiejś robocie na lądzie. Potrafię robić mieczem, siłę mam, no i potrafię trzymać język za zębami - Samir postanowił zaryzykować. Mógł dostać po mordzie albo zostać przepędzonym z towarzystwa. Ale równie dobrze marynarze mogli mieć jakieś informacje. A nawet jeden okruch mógł go naprowadzić na trop przemytników, których polecono mu znaleźć.
TheMo:
- Teraz się możemy rozdzielić, dzięki czemu do rana przeszukamy całe magazyny.
Albo spalić to wszystko do gołej ziemi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej