Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nora przemytników
TheMo:
Widząc tajemniczą postać która go zaintrygowała postanowił jej się przyjrzeć. Oparł się o ścianę i założył ręce na piersi. Spod hełmu obserwował postać. Oceniał go po ubiorze. Sądził, że jest jakimś ochroniarzem lub najemnikiem. Musiał się tylko dowiedzieć komu służy. Gdy Dracon spojrzał na niego, Themo delikatnie skinął głową sugerując, że ten wojownik może być wskazówką do dalszego śledztwa. Miał nadzieję, że Aragorn zrozumie jego przesłanie i razem go przejrzą. A czy będą go obserwować, czy od razu wezmą na przesłuchanie, to było mu wszystko jedno.
Gordian Morii:
Themo
Mężczyzna nie miał zamiaru na Was czekać, szedł cały czas w podcieniu muru oddalony od Ciebie o mniej więcej 300 metrów, wiedziałeś, że jeszcze chwila a opuści targ i stracisz go z oczu, co mogłoby być dla Ciebie bardzo przykrym wydarzeniem, gdyż taka szansa to nie w kij dmuchał, nie zdarza się co 10 minut.
Samir:
Widząc hazardzistów, mauren chwilę się zawahał. Miał co prawda kontakt z grami o pieniądze w przeszłości, a to mogła być niezła szansa na zdobycie paru informacji, ale z drugiej strony nie chciał tracić czasu, którego i tak nie miał zbyt dużo. Stwierdził jednak, że zaryzykuje i zbliżył się na odległość kilku kroków od marynarzy, by słyszeć, o czym rozmawiają. Nie był wprawiony w podchodach, nie zależało mu zresztą na skradaniu się i ukrywaniu, po prostu chciał usłyszeć, o czym rozmawiają, by w razie czego dołączyć się do gry i pociągnąć ich za język.
Hagmar:
Aragorn postanowił teleportować się za plecy podejrzanego typa. Skupił swoją moc i przeniósł się 50 metrów za plecy bandyty.
TheMo:
Widząc ruch Dracona sam również postanowił działać. Szybkim krokiem przeciskał się pomiędzy tłumem, cały czas mając ową postać na oku. A przynajmniej starał się. Skrócił dystans jaki ich dzielił o jakieś 100 metrów i zwolnił kroku. Szedł po przeciwnej stronie, ale w tym samym kierunku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej