Tereny Valfden > Dział Wypraw

Buty dla pirata

<< < (4/6) > >>

Gordian Morii:
//: O lol, nie zauważyłem

Nachylać się do dziury niewiadomego pochodzenia, jest bardzo, ale to bardzo głupio. Tym bardziej gdy coś w niej warczy czy mruczy. Tylko dzięki swym iście wampirzym zdolnością (tak wiem, żeś jest dhampir) zdołałeś uskoczyć przed grubymi kłami kretoszczura, który prawie odgryzł Ci nos i zapewne połowę twarzy.
Niezdarne zwierzę wypadło z nory alarmując inne, które mieszkały w pobliżu. Stado pięciu kretoszczurów otoczyło cię i w krwawej żądzy mordu starała się Cię zagryźć i poodgryzać wszelkie możliwe kończyny.
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kretoszczur
//: Klęczysz na mokrej trawie (po uskoku)
//: Wokół ciebie szaleją kretoszczury, które oddalone są zaledwie o 2-3 metry od Twych kończyn.
//: Oczywiście jest noc, ale co to dla Ciebie
//: Fight!

Nawaar:
Można było rzecz, że dhampir miał wiele szczęścia nie dużo brakowało, aby stracił całą twarz. Dodatkowo z tejże, jakże miłej nory wyskoczyła banda pięciu kretoszczurów, chcąca odgryźć wszystkie jego kończyny. Silva wciąż klęcząc nie mógł zbytnio, zaatakować. Dlatego wyprostował się i uskoczył, do tyłu na odległość 3 metrów w ostatniej chwili, przed zębiskami parki szczurków. Teraz dobył swojego srebrnego miecza i ruszył do ataku. Silva jako dziecię świtu widział dokładnie cały teren, jak i rozmieszczenie przeciwników. Jednak gdy miał zacząć swą, szaleńczą szarżę dwa kretoszczury podbiegły z zamiarem ugryzienia, go w stopy dhampir nie mógł sobie na to pozwolić i znów uskoczył delikatnie do tyłu, tak na 1 metr. Gdy to uczynił, a zęby szczurków złapały, tylko powietrze Silva mógł dobrze zaatakować. Mając srebrne ostrze wyciągnięte, przed siebie ruszył i pchnął ostrzem w jednego z kretoszczurów w czaszkę. Ostrze miecza przebiło się, przez miękką skórę i dotarło do mózgu. Zwierz nawet nie zdążył psiknąć, gdy padł martwy. Silva wykorzystując swoją naturalną, zwinność szybko wyjął miecz i znów uskoczył tym razem w bok, bo znów musiał unikać kłów. Dhampir unikając ataku podniósł, miecz do góry i czekał aż bestia podejdzie na zasięg broni. Długo to jednak nie trwało i gdy szczurek podszedł blisko, otrzymał silne uderzenie w kark. Krew zaczęła obficie wypływać, a sam kretoszczur padł. Jednak dalej nie mógł zobaczyć końca jego smierci, gdyż reszta przeciwników była dość blisko. Także znów musiał uskoczyć do tyłu na 4 metry.

3xkretoszczur.

Gordian Morii:
A zdezorientowane kretoszczury szybko zlokalizowały Cię i rzuciły się do ataku.

Nawaar:
Dhampir musiał znów szybko reagować, żeby uniknąć zębisk 3 bestii. Silva nie miał wyjścia i musiał znów skoczyć, tym razem skoczył do przodu, przeskakując trzy bestie na 1 metr i zacząć je zabijać. Dhampir podniósł srebrny miecz i ciął z góry, trafił jednego ze szczurków w część lędźwiową kręgosłupa przerywając, go i dochodząc do organów wewnętrznych uszkadzając je dość mocno. Bestia pod wpływem obrażeń zdechła. Następnie szybko wciągnął miecz, bo już kolejne dwa szczurki chciały zaatakować, niestety jednemu się nie udało i gdy już się odwracał został pchnięty mieczem, między oczy na wysokości nosa. Zwierze zdążyło jedynie spojrzeć na ostrze i powoli wylatującą ciepłą cieczą czyli krwią, po czym zastygło bez ruchu i zdechło. Silva jeszcze zdążył odskoczyć na 2 metry, do tyłu z mieczem w dłoniach. Tak oto pozostał jeden kretoszczur do ubicia.

1x kretosczur.

Gordian Morii:
Który widząc niechybną porażkę jego towarzyszy zaczął uciekać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej