Tereny Valfden > Dział Wypraw

Buty dla pirata

<< < (5/6) > >>

Nawaar:
Dhampir widząc reakcje ostatniego z przeciwników, rzucił miecz i dobył sztyletu. Rozpędzając się doskoczył do kretoszczura, a następnie rzucił się na niego wbijając sztylet w kręgi szyjne, przerywając obieg nerwów zwierzak padł wydając ostatni pisk w swoim krótki życiu. Kończąc walkę Silva, otrzepał się z kurzu i błota. Teraz chwycił za łapę kretoszczura i zataszczył go na miejsce śmierci, jego kompanów lecz zanim zabrał się za oprawianie zwierzyny postanowił się dokładnie rozejrzeć, w razie niezapowiedzianego ataku.

Gordian Morii:
Niczego jednak tam nie było, łąka tonęła w ciszy i spokoju nocy...

Nawaar:
Gdy odgłosy walki ustały, a dhampir przysłuchując się nie usłyszał nic dziwnego, poza zwykłymi odgłosami nocy, więc spokojnie mógł zabrać się za oprawianie zwierzyny. Zebrał wszystkie ciała w jedno miejsca, a w końcu zabrał się za oprawianie. Wyciągając swój srebrny sztylet, dhampir ponacinał znów skórę, przy łapach potem na grzbiecie, a na końcu koło łba. Tak uzyskał wszystkie skóry. Teraz przyszła pora na kły. Tutaj również rewelacji nie było, albowiem wbił sztylet w dziąsła, a potem wypychał kły ku dołowi. Tak samo zrobił z resztą. Na sam koniec łowca wziął się za pazury, znów sztyletem wszedł pomiędzy palcem, a pazurem i zaczął go odginać ku górze, lecz robił to delikatnie z wyczuciem aby żadnego nie złamać, i analogicznie jak wcześniej zrobił tak z pozostałymi kretoszczurami. Miał już pokaźną ilość trofeów, ale do pełni szczęścia brakło mu, tylko 2,5 metra skóry kretoszczura i mógłby już wrócić do zleceniodawcy. Dhampir chowając trofea do torby, oraz miecz i sztylet do swoich pochw. Postanowił połazić jeszcze, po polanie w nadziei na znalezienie jeszcze jednego kretoszczura.

Pozyskuje :

80 pazurów kretoszczura
7,5m2 skóry kretoszczura
10 kłów kretoszczura

Gordian Morii:
//: Skoro masz skórę kreshara 4m2 i 7,5 skóry kretoszczura, to po co Ci jeszcze kolejne 2,5 metra?

Nic nie znalazłeś.

Nawaar:
Dhampir posmutniał, kiedy żadnego zwierzaczka nie znalazł. Teraz z torbą pełną trofeów starał się wrócić, na trakt do Atusel. Udało mu się to, bez większych kłopotów. Dlatego, że tylko szedł tą drogą, którą tutaj przyszedł po paru minutach znalazł się na głównym szlaku i wolnym krokiem zmierzał do miasta portowego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej