Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Funeris Venatio:
- Ano liny. - Funeris przypomniał sobie, że Rigor Mortis pakowali je ze sobą jeszcze w zachodnim skrzydle cytadeli. Odebrał jedną od Coreliusa i przywiązał ją solidnie do sarkofagu. Wiedział, że taki przedmiot jak kamienny sarkofag utrzyma nawet kilka osób, więc nie będzie problemów, żeby ześlizgnąć się niżej. Spuścił koniec sznura przez dziurę, sprawdził swój ekwipunek i zaczął się opuszczać, przeplatając sobie linę między nogami, by mieć większą pewność i stabilność. Powinna sięgać dna, więc spokojnie znalazł się na dole.
//Trochę przyspieszam. :)
Isentor:
Członkowie Rigor Mortis również zeszli w dół po linie dołączając do paladyna i anielicy. Tych dwoje z bractwa świtu stało wpatrzonych przed siebie. Corelius zrobił kilkanaście kroków przed siebie, zza sylwetek rycerzy wyłoniły się majestatyczne posągi. Było w nich coś złowrogiego, z bliska nie wyglądały jak posągi.
Funeris Venatio:
- Czy... Czy to nie pozostałe demony? Jesteśmy w ich grobowcu?
Zartacie, zszedłem do otchłani, więzienia stworzonego przez Adanosa?
Kinraya:
- Nie spotkałam się do tej pory z tego typu emanacją energii magicznej. Nie wiem czym są te istoty i nie wiem czemu ktoś je tutaj zamknął. Zartacie obdarz mnie mądrością.
Funeris Venatio:
- Ich aura nie przypomina tej demonicznej? Nawet tej pochodzącej od Markunnra?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej