Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nie ma takiego dobra, które powraca złem!

<< < (29/96) > >>

Funeris Venatio:
Funeris szturchnął okutymi w srebro butami boki wierzchowca. Nie chciał mitrężyć czasu, należało szybko dotrzeć na miejsce. Ziąb był dotkliwy.

Isentor:
Dojechaliście do warowni u stóp Smoczych Gór. O tej porze roku leży tu już śnieg, zaś temperatury potrafią spaść poniżej 0 stopni, szczególnie w nocy.


Kinraya poleciła wam rozbić obóz w zachodniej warowni, tymczasem sama wzbiła się w powietrze spatrolować okolice raz jeszcze przed zachodem słońca.

Lucas Paladin:
Warownia wyglądała imponująco, zwłaszcza na tle majestatycznych Smoczych Gór. Lucas pomógł Funerisowi objuczyć konie, pozostawił sobie jednak przy pasie Zwiastuna. Sam również udał się na zewnątrz w poszukiwaniu drewna, ognisko było niezbędne w takich temperaturach, poza tym żywność również należało gdzieś podgrzać, aby nie jeść na surowo. Rozejrzał się po drużynie:
- To jak, odważniacy? Kto pierwszy będzie pełnił wartę?

Gorn Valfranden:
- ja

Lucas Paladin:
- W porządku Gornie. Zatem przygotuj się porządnie na bezsenną noc i możliwe niespodzianki. Ewentualnie możesz obudzić kogoś z nas w nocy, coby Cię zastąpić. - Lucas przyniósł drewno na opał i rozłożył równomiernie, aby potem rozpalić z tego ognisko. Potem podszedł do Patty i zapytał odważnie:
- Twoja delikatna skóra zniesie te mrozy?

//Gorn kurwa, zacznij pisać porządne posty, bo mnie już chuj jasny strzela.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej