Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obić mordy
Gordian Morii:
- Może i ja. Czego szukasz panie? - odpowiedział już z wyraźnym błyskiem w oczach.
TheMo:
-Najlepiej coś, czego nikt nie ma. Słyszałem, że w morzach są różne skarby.
Dalej starał się grać kogoś kim nie był na tyle, na ile pozwalały mu umiejętności aktorskie. Już nie zdradzał na sobie żadnego zdenerwowania czy stresu.
Gordian Morii:
- E to niestety, to już nie u mnie. Skończyłem z tym. - odparł machnąwszy ręką.
- Różni ludzie zaczęli się tym interesować, a im więcej osób wiedziało, tym większe niebezpieczeństwo, że coś mogło się przytrafić. Powiedziałem, że z tym kończę i teraz mam lekki problem, bo już dwa razy zdemolowali mi stragan.
TheMo:
-Domyślasz się kto mógł to zrobić?
Gordian Morii:
- Oczywiście, że tak. Moi wcześniejsi współpracownicy. Ale tak w ogóle dlaczego pytasz? Pewnie to Ty jesteś ich człowiekiem! Wysłali Cię tylko po to, żebyś znowu rozpieprzył mi mój kram tak?! - zaczął podnosić głos.
- Niedoczekanie Twoje! Dzisiaj to ja będę górą! Chłopaki! Mam go! - krzyknął, a wokół Ciebie pojawiło się trzech drabów uzbrojonych w okute stalą pałki.
- No? Nie spodziewałeś się tego prawda? Wydawało wam się, że Igiv da się ruchać za każdym razem co? Powiedziałem raz Borysowi, żeby się pierdolił, że zaczynam wszystko od nowa, ale nie. On musi się mścić, teraz obijemy mordkę jego pachołkowi. Masz może jeszcze coś do dodania?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej