Tereny Valfden > Dział Wypraw
Obić mordy
TheMo:
- Czy oni nazywają się Slavik i Borys?
Gordian Morii:
- Nie wiem, nie przedstawiali mi się. Mówili, że mi pomogą, a ja zostałem kimś. Teraz co mi zostanie? Znów wrócę do portu przenosić skrzynie. To jest niesprawiedliwe. - wyrwał się i kopnął w stół łamiąc jego nogę. A wszystkie skóry upadły błotnistą ulicę.
TheMo:
-Jeśli chcesz pozostać dalej na tym stoisku to bądź otwarty na najbliższe propozycje i oferty.
Po tych słowach opuścił kupca zostawiając go samego ze swoimi skórami i myślami. Wrócił do Gordiana.
-Ten był bardziej uparty, jak sam widziałeś. Powiedział mi o dwóch kolesiach pracujących w porcie zbożowym. Tylko nie znał ich nazwiska. Dziwni z nich kolesie. Jeden wie tylko jak się nazywają choć na oczy ich nie widział, drugiemu się nie przedstawili. Pachnie mi to czymś grubszym. Ale za to mamy chętnego na skóry i trofea. To gdzie teraz? Do portu czy czekamy na rybnego?
Gordian Morii:
- Sam nie wiem, decyduj. Mamy mniej więcej znane miejsce i ludzi, ale widziałeś sam port zbożowy, przecież to jest ogromny obszar. Tam na raz da się przeładować 20 barek, a jeszcze te magazyny. Jak chcesz to możemy ich szukać, a jak nie to możemy iść do rybnego. Chociaż o tej porze już go raczej nie będzie, bo tak jak mówię przychodzi koło 4, 5 nad ranem.
TheMo:
-Ja bym poczekał na tego kupca od ryb. Może wiedzieć jeszcze coś ciekawego. Więc zanim złożymy wizytę w porcie dowiedzmy się jeszcze czegoś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej