Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwo urzędnika
Talia:
Zaczęłam biec za nim, biegliśmy równo, więc nie było problemu, szybko chwyciłam za nóż i zaczęłam mierzyć do niego. starałam się wybadać jego ruchliwość i szybkość, by idealnie trafić. Po kilku sekundach rzuciłam bronią zza głowy. Broń poszybowała w kierunku nogi, by trafić w okolice łydki i unieruchomić go.
walka nożem 75% + nożownik
Canis:
Mężczyzna został trafiony w nogę i upadł. Obrócił się na plecy puszczając przedmiot, który miał w reku. wił się z bólu, chwycił za nogę chcąc wyjąć nóż.
Talia:
Podbiegłam do niego i szybkim ruchem nadgarstka wyzwoliłam ukryte ostrze, rzuciłam się na bandziora i wbiłam mu ostrze w gardło kłądąc się wprost na niego. Szybko przeszukałam jego ciało w poszukiwaniu czegoś wartościowego i istotnego. chwyciłam za ten przedmiot który mu wypadł z ręki. wzięłam swój nóż wyszarpując mu z nogi i wstając zaczęłam szybko biec dalej uliczkami by nikt mnie nie przyłapał przy ciele oraz ruszyłam w kierunku głównej ulicy.
Canis:
Tym przedmiotem był złoty pierścień.
Nazwa: złoty pierścień
Wartość: 80 grzywien
Trafiłaś na główną drogę w centrum. Widziałaś za plecami zamieszanie. nikt nie zwrócił najmniejszej uwagi na ciebie.
Talia:
Dobrze, spokój. jestem z daleka i nikt mnie nie obwini za to. Szybko udałam się do Georga, żeby zdać raport, oddać księgi i liścik. Czas naglił. Poszłam w kierunku rynku, by dojrzeć Georga, miałam nadzieję, że zdążę nim pójdzie spać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej