Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niebezpieczne góry
Elrond Ñoldor:
Natomiast Elrond dotknął dłonią ziemi wokół ogniska i wlał w nią swoja moc magiczną. Dzięki geokinezie miał nad nią władze, toteż ziemia w odpowiednim miejscu wypiętrzyła się i skamieniała. Prowizoryczna bariera wokół ogniska została stworzona.
- Zdajesz sobie sprawę Salazarze, że krew przyciąga drapieżniki, a nie roślinożerców?
Canis:
--- Cytat: Elrond Ñoldor w 20 Lipiec 2014, 15:23:42 ---Natomiast Elrond dotknął dłonią ziemi wokół ogniska i wlał w nią swoja moc magiczną. Dzięki geokinezie miał nad nią władze, toteż ziemia w odpowiednim miejscu wypiętrzyła się i skamieniała. Prowizoryczna bariera wokół ogniska została stworzona.
- Zdajesz sobie sprawę Salazarze, że krew przyciąga drapieżniki, a nie roślinożerców?
--- Koniec cytatu ---
- Dokładnie zdaję sobie z tego sprawę Elrondzie. Sądzę, że wasze zdolności bojowe są na tyle silne, by spokojnie zabić wiele stworzeń drapieżnych. - Powiedział, gdy nagle rozległ się ryk za jego plecami. grupą mknęło, pędziło coś przez las. Było to powolne i głośne, dające wam możliwość przygotowania się
//Więc spokojnie możecie opisać sposób przygotowania się przed podjęciem akcji walki!
Towarzyszył temu złowieszczy ryk.
Po chwili za drzew i krzewów w oddali, za polaną wyłoniły się postaci wszystkożernych niedźwiedzi w ilości 5 sztuk. Ich oczy nie były naturalne, a z paszczy ociekała biała plama. Wiedzieliście, ze nie są w pełni zrównoważone, być może chore. Co nie zmniejszało ich zdolności bojowych, wręcz przeciwnie potęgowało je.
//Pragnę zauważyć, ze nie liczy się ilość opisów walki, lecz ich jakość. Rozumiem, że wprawieni magowie zapominają o finezji działań i przeprowadzania zaklęć uznając to za oczywistą oczywistość. Pamiętajcie jednak, że oczywiste oczywistości prowadzą do słabszych nagród. Ostrzegam o tym, gdyż nie chcę wysłuchiwać pretensji o słabe talenty.
5x Niedźwiedź (Są w odległości 35 metrów od was po linii prostej za Salazarem. Lawirują między drzewami zapewniając sobie zdolność do uniknięcia pocisków na odcinku następnych 25 metrów od nich. dopiero po przebiegnięciu 25 metrów znajdą się na otwartym polu.)
Rakbar Nasard:
Rakbar wstał od ogniska i spojrzał na nadchodzące ze strony drzew niebezpieczeństwo. Posłał Drzewca po łuku w stronę zwierząt. Jego długie nogi szybko pokonały dystans 35 metrów, a w zasadzie mniejszy, gdyż Niedźwiedzie w tym czasie nie czekały. Pędzące na siebie oba obiekty spotkały się szybko, a wynikiem tego spotkania było krwawe starcie. Drzewiec wykonał cios w przód piką. Jego drewniany kołek zaostrzony na jednym z końców zbił się w ciało niedźwiedzia, przebijając wiele narządów wewnętrznych, rozpruwając naczynia krwionośne, prowadząc do rozległego krwotoku. Atak spowodował rychłą jego śmierć, czego ostatnim wyrazem był przerażający, pełen bólu ryk. Jego konfratrzy natychmiast rzucili się na napastnika, jeden machnął pazurami, raniąc Drzewca od tyłu. Drugi z niedźwiedzi ugryzł przywołaną istotę w nogę, niemal ją odcinając od reszty ciała. Drzewiec wskutek licznych ran zaczął krwawić na swój specyficzny sposób - w miejscach okaleczeń pojawiła się sącząca gęsta żywica.
Rakbar w czasie ataku swojej jednostki, nie próżnował. Skumulował energię w jednej z dłoni po czym wypowiedział formułę zaklęcia:
- Heshar anash!
W prawej jego dłoni w mig pojawił się ognisty pocisk - kula ognia, którą cisnął z pomocą psioniki w nacierającego wroga. Atak wystąpił dopiero, kiedy pierwszy z Niedźwiedzi wyłonił się z lasu. Pocisk uderzył w łeb stwora, jako najlepiej widoczny punkt. Wysoka temperatura jak i sama siła zaklęcia, spowodowały spalenie skóry, mięśni, tłuszczy i wszelkich narządów wewnątrz głowy, co oczywiście spowodowało śmierć zwierzęcia. Zdecydowanie nastąpiła ona wcześniej, niż w przypadku ataku Drzewca, jednak oba te działania nastąpił niemal w jednym czasie, równolegle.
3x Niedźwiedź
Elrond Ñoldor:
// Mamy jeść niedźwiedzie ze wścieklizną? ;[
- Tylko że my jemy jelenie, dziki, zające, bażanty i tym podobne stworzenia - mruknął Elrond. W sumie chciał się jakoś przygotować, ale był przygotowany. Bronie miał schowane. Wyciągnął dłonie i wyskandował zaklęcia.
- Izipash ipush! - nad jego lewą dłonią skoncentrowała się magia, która dzięki dracońskim słowom i zdolnościom aerokinetyczny, zaczęła transmutować w energie elektryczną. Po chwili nad jego dłonią lewitował piorun kulisty.
- Izipash ipush! - energia magiczna zadziałała w identyczny sposób. Nad jego drugą dłonią pojawił się podobny pocisk.
Widząc kulę ognia, która wystrzeliła z dłoni Rakbara w wyłaniającego się niedźwiedzia z lasu Elrond nie próżnował. Za nim biegły jeszcze trzy. Gdy były już na pustej przestrzeni czarodziej cisnął po kolei oba pociski. Mortokineza pozwoliła bezbłędnie trafić w ich łby. Pioruny kuliste w kilka chwil spaliły doszczętnie futerkowe zwierzęta.
- Ostatni dla Ciebie Sal.
1x Niedźwiedź
Canis:
//Kto powiedział, że ze wścieklizną?
Salazar sięgnął po sztylet i przyłożył do dłoni , którą zacisnął na ostrzu. gdy niedźwiedź zbliżył się na skraj lasu przy polance, jaszczur przeciągnął ostrze tworząc ranę na wewnętrznej części dłoni, która zalała się kroplami krwi.
- Elhuxu!
Wypowiedział jaszczur kierując swoją dłoń w kierunku niedźwiedzia, którego obrał za cel swego zaklęcia. Energia magiczna pobrana z głębi swej duszy przemknęła w kierunku kropel krwi jaszczura dematerializując je. doszło do swoistej syntezy energii z krwią, i połączeniu dwóch źródeł energii, pospolitej, klasycznej, oraz energii z samej krwi, która była również środkiem energetycznym. Energia przybrała formę czerwonej wiązki, która nabrała specyficznych właściwości w wyniku formuły zaklęcia wrzątek. Energia przemknęła do ciała niedźwiedzia błyskawicznie łącząc się z układem krwionośnym i błyskawicznie rozlała się bo całym układzie. energia zaczęła oddziaływać na krew doprowadzając do podgrzewania jej. w krótkim czasie niedźwiedź wbiegł na polanę spowalniając. nagle całe jego ciało ogarnęły drgawki i konwulsje, przewrócił się dygocząc. Po chwili ciało przestało drgać, a z otworów ciała sączył się czerwony wrzątek, krew.
- Kto raz skosztował krwi i poczuł głębię smaku i energii wiecznie będzie do niej dążył. A ludzka krew doprowadzi do spaczenia, czyniąc cię mordercą bezlitosnym. - powiedział słowa zasłyszane od myśliwego, który utracił dłoń w wyniku walki z niedźwiadkiem...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej