Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niebezpieczne góry
Rakbar Nasard:
Rakbar nie spodziewał się tak szybkiej decyzji, ale był przygotowany na taką ewentualność. Drzewiec, na którym siedzieli magowie dostał rozkazy. Wyciągnął w kierunku wampirów swoją długą kończynę zakończoną piką. Gdy przeciwnik był dostatecznie blisko, dotychczas cofnięte ramie wystrzeliło wprzód, w kierunku zagrożenia. Drewniany kolec wbił się w klatkę piersiową bestii, przebijając jej serce. Wampir wpił się niemal do samego końca, a jego ciało napite na Drzewca rękę wyglądało niemal jak Valfdeński przysmak podawany w Astas, gdyby nie zaciekle płynąca krew z rany.
Canis:
Elrond, zeskoczyłeś z drzewa na ciało dźgnąłeś w najlepsze. Zobaczyłeś jak bezwładne ciało zaczyna zapadać się w błocie, w bagnie. Po chwili twoje stopy również ugrzęzły w nim. Nie mogłeś się wydostać o własnych siłach.
Rakbar, twój wampir miotał się na drewnianej kończynie tracąc życie. Padł, zdechł, ducha wyzionął.
Salazar sięgnął do kostura na plecach i wyprowadził bezapelacyjny, bezbłędny cios znad głowy w kierunku nadlatującego stworzenia. odległości, kat były dogodne na tyle, że gdy jaszczur wyskoczył w górę wybijając się z gałęzi, i rozpoczął ten atak, znajdował się na równej wysokości co wampir. Uderzenie trafiło bezbłędnie w głowę doprowadzając do jej pęknięcia i uszkodzenia mózgu. Wampir zmarł bezapelacyjnie, jednak miecz pędzący z wolą mimo utraty życia przez właściciela uderzył w pancerz jaszczura i przesunął się po płytkach pancerzu doznając uszkodzeń. Jaszczur wylądował na gałęzi i złapał się pnia próbując utrzymać równowagę.
Po ataku usłyszeliście trzepotanie skrzydeł nietoperzy, były to setki skrzydeł fruwające nad wami.
Rakbar Nasard:
Drzewiec sięgnął ręką w stronę witality i złapał go dłonią, by postawić na jednej ze swoich gałęzi. Rakbar korzystając z sytuacji przeszukał ciała i zabrał miecz oraz dwa sztylety jednego z napastników. Martwy wampir nadziany na pikę został z niej zepchnięty, kiedy Drzewiec wykonał obrót ręką.
- Idziemy dalej, to złe miejsce na postój. Wampiry w tych okolicach są naprawdę uciążliwe. Jakkolwiek, możemy zażyczyć sobie zapłaty od Viperiona za ich zabicie. 25 grzywien za zabicie jednego płaci. Salazarze, wytłumacz mi proszę swoje pochodzenie. Nazywano cię Salazarem z Krwawych Menhirów. Gdzie to jest?
biore:
2x
Nazwa broni: sztylet krwi banity
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra.
Nazwa broni: miecz krwi banity
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.
Canis:
- Zabijanie wampirów nie jest naszym zadaniem, nie sądzę, by nam za nie zapłacił. Krwawe Menhiry to plemię, klan. Nie jestem w stanie określić tego gdzie jest jakaś "siedziba" bo nie istnieje, jestem jedynym żyjącym przedstawicielem tego plemienia. - Powiedział zabierając się do przeszukania ciała wampira, od wampira również zabrał jego bronie.
Biorę:
2x
Nazwa broni: sztylet krwi banity
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra.
Nazwa broni: miecz krwi banity
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.
//Sztylety uzyskują status uszkodzony, a miecze zniszczony. Poprawne statystyki uzyskacie na koniec wyprawy.
//Salazar i Rakbar znaleźli po 15 grzywien przy ciałach zabitych wampirów.
Elrond Ñoldor:
- Dziękuję Rakbarze. A czy ten Viperion nie chce przypadkiem jakiegoś dowodu na zabicie owych wampirów? - powiedział jednocześnie wysyłając impuls magiczny w kierunku odciętej głowy. Ta wyłoniła się z bagna razem z ciałem dzięki mortokinezie. Elrond przeszukał ciało Wampira. Broni nie brał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej