Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niebezpieczne góry

<< < (6/43) > >>

Rakbar Nasard:
- Tak. Krwiopijcy. Gdzieś ich tu jest dużo. - powiedział, po czym swoje ciało szczelnie owinął energią magiczną, tworząc barierę psioniczną blokującą różne formy ingerencji w jego ciało.

Canis:
//Psioniczna bariera nie broni cię przed bodźcami jak zapach czy głos i tym podobne.

Poczuliście się senni. zaczęliście czuć, ze zaczynacie powoli tracić świadomość. ÂŚwiatło generowane przez Elronda ujawniała, ze pod wami istnieją dziwne coś, nienaturalne i niespotykane.



Po oświetleniu tej istoty przez światło błyskawicznie zniknęło, momentalnie zmieniło pozycję znikając wam z oczu, jednak zapach pozostawał, a nadal czuliście się coraz bardziej senni.

Elrond Ñoldor:
Elrond skoncentrował się i resztkami sił wlał w swoje ciało energie magiczna. Jeśli te stworzenia używały magii, to nic nie zdziała. Jeśli jednak źródłu senności leży w oparach czy czymś podobnym, co mogły wytworzyć dziwne istoty, był uratowany.
Energia magiczna pobudziła organizm, który zaczął w bardzo szybkim tempie wypychać z organizmu wszelkie toksyny i inne trucizny, które dostały się do ciała maga. Był cały spocony, ale miał nadzieję że uzdrowiony. Oczyszczanie w sumie prowadził na bieżąco.

Rakbar Nasard:
Rakbar nakazał swojemu Drzewcowi bieg, jakkolwiek to było możliwe, był płomyk nadziei na wyjście, na powietrze niezawierające tych toksycznych oparów tego czegoś. Drzewiec stawiał rzadkie ale długie kroki. Rakbar miał nadzieje, że utrzyma Salazara a sam wróci do zmysłów, kiedy oswobodzą się z tej pułapki.

Canis:
Drzewiec nie zdążył daleko odbiec, gdy Rakbar utracił kontrolę i nie mógł utrzymać połączenia. Drzewiec znieruchomiał w pięknej pozie symulującej bieg.

Rakbar zaczął majaczyć i doznawał dziwnych obrazów w swej świadomości. Ujrzałeś samego siebie w otoczeniu wielkich drzew, żywych. skąpany byłeś w płomieniach, całe twoje ciało pokrywała delikatna płonąca ciecz, jakbyś był oblany łatwopalną cieczą. Nie czułeś bólu, czy łaskotania. Czułeś siłę swego żywiołu w sobie, lecz była to tylko wizja, obraz, który przysłaniał ci rzeczywistość.

Elrond w wysiłkach i trudach pozbył się teoretycznie negatywnych efektów działania oparów. Był w pełni świadomy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej