Lewy tunel był znacznie wyższy, mierzył 4 metry wysokości i jego wielkość nieznacznie, ale stale rosła w dal. Odwracając się za plecy, w prawym tunelu dojrzeliście przebłyski światła, za martwym ciałem harsesisa zabitego przez widmo. co znaczyło, że musi być tam bezpośredni wylot po prostej oświetlający odrobinę z tunelu. Widmo wędrowało tuż obok żywiołaka.
Idąc na przód wraz z kulą światła dostrzegacie, ze tworzy się wielkie, szerokie pomieszczenie, a w nim, na przeciwległej ścianie jest kilkanaście wydrążonych małych wnęk. Są małe, wiecie, ze nei są w stanie pomieścić harsesisów, które już w ilości 3 osobników spotkaliście. słyszycie nad wami wycie i ryczenie, hałas przewalanych kamyków po skałach i rozwścieczenie tych bestii w nieznanej ilości.
//Jesteście jeszcze w tunelu, widzicie tylko, ze zaczyna się pomieszczenie, w formie półkola, gdzie w połowie łuku jest tunel, a na cięciwie jest lita ściana z 13 dziurami, wnękami o stosunkowo niewielkich rozmiarach, coś średniej wielkości psa. Z pomieszczenia dobiegają do was ryki i stukot, tak jakby nad wami, a jednak głos niesie się z pomieszczenia. odległość między wejściem do tunelu, a ścianą jest 10 metrów. kula światła, która Rakbar ma (własnie gdzie? uznaję, że przywołałeś ją sobie do siebie z rozwidlenia), rozświetla tylko tyle. nie wiecie co jest na sklepieniu, jakiej jest wysokości. wiecie, ze tunel jest wysoki na 4 metry, a wysokość zalki nie jest wam znana. Szerokość tuneli to nadal 6 metrów, lecz wyjście z tunelu się rozszerza na łuk, którego długości nie znacie. Jeżeli jest coś niezrozumiałe, to proszę stale dopytywać...